Korzystamy na położeniu geograficznym. I na tym, że można u nas znaleźć dobrze wykształconych i tanich pracowników.
ZARABIMY NA TYM / Dziennik Gazeta Prawna
Niedawno ekonomiści cieszyli się z pierwszego od wielu lat dodatniego salda Polski w obrotach towarowych. Przekroczyło ono 2 mld euro. Niezauważona pozostała kilka razy większa nadwyżka w obrotach usługami. W 2015 r. wyniosła ona 9,8 mld euro. Była o ponad 1,3 mld euro większa niż rok wcześniej.
Reklama

Reklama
Transport górą
– Ta nadwyżka jest naprawdę duża – ocenia Piotr Kalisz, główny ekonomista Banku Handlowego. – Po części zawdzięczamy to korzystnemu położeniu geograficznemu, które sprzyja np. rozwojowi transportu. No i jesteśmy konkurencyjni w porównaniu z innymi gospodarkami ze względu na relatywnie tanią, a przy tym dobrej jakości siłę roboczą – dodaje ekspert.
Tę opinię potwierdzają dane, jakie kilka dni temu opublikował Narodowy Bank Polski. Pozwalają one przyjrzeć się temu, gdzie na usługach zarabiamy, a gdzie wciąż jeszcze jesteśmy na minusie. Podobnie jak w poprzednich latach najwięcej dają nam usługi transportowe. Nadwyżka wyniosła tu niemal 4,3 mld euro. Eksport usług transportowych urósł o 5 proc., do 10,6 mld euro. Większym obrotom krajowych firm nie przeszkodziły ani problemy w handlu z Rosją, ani wprowadzenie przez Niemcy wysokiej z naszego punktu widzenia płacy minimalnej.
Ponad 2,6 mld euro polskie firmy zarobiły na tzw. uszlachetnianiu, czyli obróbce towarów przywiezionych z zagranicy, które później są wysyłane poza Polskę. Kolejne niemal 2 mld euro dały pozostałe usługi biznesowe. Przychody w tej kategorii – obejmującej np. uruchamiane chętnie u nas przez międzynarodowe korporacje centra outsourcingowe – przekroczyły 9 mld euro. W ten sposób usługi biznesowe znalazły się na drugim miejscu pod względem przychodów eksportowych (stały się ważniejsze od wpływów z obsługi przyjezdnych z zagranicy).
Największą dynamiką wykazały się z kolei „usługi telekomunikacyjne, informatyczne i informacyjne” – tu wpływy z eksportu zwiększyły się w ub.r. o 22 proc., do 3,9 mld euro, a saldo z 927 mln euro w 2014 r. do 1,5 mld euro w ub.r.
Wciąż przemysłowi
Od 2004 do 2015 r. łączna nadwyżka Polski w handlu usługami wyniosła ponad 61 mld euro. W tym czasie deficyt w obrotach towarowych wyniósł 100 mld euro. Mimo to pozostajemy krajem przemysłowym: jak wynika z danych Europejskiego Banku Centralnego, usługi dają nam ok. 18 proc. całkowitych przychodów eksportowych. To wynik zbliżony do takich krajów, jak Węgry (nieco ponad 19 proc.), Włochy (18,8 proc.) i nieco wyższy od Niemiec (16 proc.) czy Czech (14,5 proc.). Na Słowacji usługi nie przekraczają 10 proc. ogólnej wartości eksportu. Na drugim biegunie są Luksemburg, Malta i Cypr, gdzie jest to ponad 75 proc.