Narodowy Bank Polski miał w ubiegłym roku niemal 6 mld zł dochodu z zarządzania rezerwami walutowymi, co przełożyło się na 5,5 mld zł zysku, ale równocześnie rezerwy na różnice z wyceny stopniały o prawie 30 mld zł do 25,2 mld zł. Tak zadziałało umocnienie złotego.
W stosunku do euro nasza waluta zyskała w minionym roku 7,4 proc., a wobec amerykańskiego dolara – ponad 9 proc. Te dwie waluty to mniej więcej dwie trzecie naszych rezerw walutowych. Gdy złoty się umacnia, różnica między średnim kursem kupna danej waluty (określanym jako koszt zasobu) a bieżącym kursem rynkowym się zmniejsza, w rezultacie różnice z wyceny maleją. Efekt aprecjacji widać w bilansie NBP, choć nie ma ona wpływu na bieżący wynik banku.
– Ale gdy rynkowy kurs waluty jest poniżej kosztu zasobu, umocnienie naszej waluty będzie już bezpośrednio wpływać na wynik NBP, a co za tym idzie – na wysokość wpłaty z zysku przekazywanej budżetowi państwa – zwraca uwagę Piotr Kalisz, główny ekonomista Banku Handlowego.