Rynek autogazu rokuje tak dobrze, że producenci wprowadzają do sprzedaży modele fabrycznie przystosowane do zasilania LPG lub CNG. A właściciele tak luksusowych samochodów jak porsche czy jaguar zagazowują swoje bryki.
Po polskich drogach jeździ już 2,3 miliona aut zasilanych LPG – wynika z najnowszych danych Polskiej Organizacji Gazu Płynnego. To oznacza, że już w tym roku mamy szansę wyprzedzić Koreę Południową i stać się drugim – po Turcji – największym rynkiem tego typu pojazdów na świecie. Ten „awans” zawdzięczamy sytuacji na rynku ropy naftowej: im szybciej drożeje surowiec, tym chętniej kierowcy przesiadają się do aut napędzanych gazem. Jeżeli ceny ropy na giełdach utrzymają się na obecnym poziomie, w tym roku przybędzie kilkaset tysięcy nowych aut na gaz.
Paliwo za pół ceny
– Wzmożony ruch w interesie zaczął się pod koniec poprzedniego roku, w tym jeszcze się nasilił – mówi Andrzej Olechowski, dyrektor POGP. Uważa on, że cena paliw, które w ostatnich dniach wystrzeliła poza psychologiczną granicę 5 zł, jest najważniejszym bodźcem, ale niejedynym. Kierowcy chętniej przesiadają się na LPG także dlatego, że ucichły spekulacje na temat nałożenia na to paliwo wyższych podatków. – Obciążenia podatkowe w przypadku autogazu się ustabilizowały – mówi Olechowski.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.