statystyki

Chiński smok w roku szczura. Europa i Państwo Środka zacieśniają współpracę

autor: Łukasz Grajewski, Magdalena Cedro02.01.2020, 07:20; Aktualizacja: 02.01.2020, 07:33
Nastrój w kluczowych dyskusjach pomiędzy Brukselą a Pekinem w dużej mierze zależeć będzie od strategicznej decyzji w sprawie koncernu Huawei. Europejskie stolice nie mogą się zdecydować, czy dopuścić chińskiego giganta do budowy sieci 5G

Nastrój w kluczowych dyskusjach pomiędzy Brukselą a Pekinem w dużej mierze zależeć będzie od strategicznej decyzji w sprawie koncernu Huawei. Europejskie stolice nie mogą się zdecydować, czy dopuścić chińskiego giganta do budowy sieci 5Gźródło: ShutterStock

Współpraca z Pekinem to źródło problemów i szans dla UE. Jej rozwój zdefiniuje sprawa udziału koncernu Huawei w budowie sieci 5G.

Wypowiedzenie przez amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa wojny handlowej i wycofanie się z paryskiego porozumienia w sprawie klimatu wielu postrzegało jako zapowiedź zbliżenia Chin z Europą. Te dwie najsilniejsze gospodarki miały zacieśnić więzi w ramach wspólnej walki o wolny handel. Na razie bilans tej współpracy wypada niezbyt imponująco. Bliskie relacje z Pekinem, oprócz szans, oznaczają wyzwania związane chociażby z zachowaniem konkurencyjności europejskiej gospodarki w starciu z tańszą i silnie dotowaną ofertą Chińczyków. Tamtejszy rynek w wielu kluczowych sektorach pozostaje, pomimo deklarowanego przez Pekin otwarcia, niedostępny dla europejskich inwestorów.

Do tej pory w Europie pierwsze skrzypce w relacjach z Chinami próbował odgrywać francuski prezydent Emmanuel Macron, który w ubiegłym roku przyjął w Paryżu chińskiego przywódcę Xi Jinpinga. Teraz za ułożenie stosunków z Państwem Środka zabiera się Berlin, który ma odmienną od Paryża wizję. Niemcy zaproponowały, by we wrześniu w Lipsku z chińskimi przywódcami spotkali się liderzy wszystkich krajów członkowskich (w Paryżu obok Macrona obecni byli jedynie kanclerz Angela Merkel i ówczesny przewodniczący KE Jean-Claude Juncker). Jak podkreśla Jakub Jakóbowski, ekspert Ośrodka Studiów Wschodnich (OSW), to pokazuje, że w Europie toczy się gra dyplomatyczna o to, kto będzie odpowiadał za kształtowanie chińsko-unijnych stosunków.

W nadchodzącym roku do załatwienia są dwie kluczowe sprawy: klimat i inwestycje. UE chce doprowadzić do zawarcia umowy gwarantującej niedyskryminowanie inwestorów. Chodzi o wymuszanie przez Chiny na zagranicznych podmiotach obowiązku dzielenia się swoim know-how z chińskimi partnerami. Transfer technologii był jednym z powodów, dla których Donald Trump nałożył na chińskie towary cła karne. Unia poskarżyła się na USA do Światowej Organizacji Handlu, ale swoim zwyczajem próbuje się także dogadać z Chinami bezpośrednio.

– Chińczycy wycofanie się Stanów Zjednoczonych z porozumienia klimatycznego pokazują jako dowód na to, że Amerykanie ustępują z globalnego przywództwa. Chiny starają się tu odgrywać rolę współlidera razem z Unią – mówi Jakub Jakóbowski. W praktyce współpraca nie jest łatwa. Unia próbuje przekonać Chiny do wprowadzenia własnego systemu handlu pozwoleniami na emisję, co miałoby prowadzić do wyrównania szans przemysłów europejskiego i chińskiego.


Pozostało 46% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane