statystyki

Afera Getback: Śledczy zabezpieczają gotówkę, luksusowe samochody i mieszkania

autor: Bartek Godusławski20.12.2018, 07:50; Aktualizacja: 20.12.2018, 08:04
230 mln zł - taką wartość ma zabezpieczony przez prokuraturę majątek podejrzanych w sprawie GetBacku

230 mln zł - taką wartość ma zabezpieczony przez prokuraturę majątek podejrzanych w sprawie GetBackuźródło: ShutterStock

Gotówkę, luksusowe auta, sportowe motocykle, a nawet mieszkania zajęła prokuratura w śledztwie dotyczącym GetBacku - ustalił DGP.

Śledztwo trwa od kwietnia, kiedy to spółka przestała obsługiwać swoje obligacje i stanęła na progu bankructwa. Od tego czasu zarzuty usłyszało już 20 osób. Prokuratura wciąż nie wyklucza kolejnych zatrzymań, a nasi informatorzy wskazują, że chociaż śledczy pracują w szybkim tempie, to jeszcze wiele wątków od wyjaśnienia przed nimi. – Można powiedzieć, że jesteśmy dopiero na poziomie jakichś 20–30 proc., jeśli chodzi o doprowadzenie sprawy GetBacku do końca – mówi nasz informator.

Majątek na poczet

Udało nam się ustalić, że prokuratura masowo zabezpiecza majątki osób podejrzanych w aferze z udziałem wrocławskiego windykatora. – Obecnie zajęcia majątku mają wartość niemal 230 mln zł – mówi nasze źródło zbliżone do śledztwa i wskazuje, że to jedna z wyższych kwot w historii polskiego wymiaru sprawiedliwości. Zwraca też uwagę, że dzięki relatywnie szybkim czynnościom wiele osób, które mają dzisiaj postawione zarzuty, nie miało możliwości ukrycia majątku, chociaż nie wyklucza, że jakaś jego część została „zaparkowana” za granicą. Prokuratura Regionalna w Warszawie potwierdziła nam te kwoty, ale zastrzegła, że nie ujawnia wartości zajętego majątku w odniesieniu do konkretnych podejrzanych.


Pozostało jeszcze 72% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Komentarze (6)

  • OBWATEL(2018-12-20 08:42) Zgłoś naruszenie 71

    TEN SAM MECHANIZM CO PRZY PCZ SA - złodziejstwo i oszustwo, teraz trwa proces, a główny oskarżony oczywiście ma kilku adwokatów i twierdzi, że jest niewinny- robi z siebie ofiarę- CO ZA CYNIZM, CI LUDZIE MAJĄ SIĘ ZA BEZKARNYCH, CHCĄ STAĆ PONAD PRAWEM. Oczywiście bez pomocy tych bardzo wpływowych sami by TYCH OSZUSTW nie dokonali - mają swoich ludzi w zarządach, radach nadzorczych i innych instytucjach Dzięki rządom PIS POWOLI TO ELDORADO DLA OSZUSTÓW SIĘ KOŃCZY.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • dobrze(2018-12-20 11:05) Zgłoś naruszenie 50

    Na nagranym spotkaniu Jakub Ryba omawiał ze swoimi nowymi podwładnymi (pracownikami dawnego BPH TFI) m.in. zmiany, jakie chce wprowadzić w sposobie zarządzania funduszami. Wszystkie fragmenty rozmowy, cytowane w tym artykule, przepisaliśmy z nagrania dosłownie, z zachowaniem oryginalnej składni. Imiona i nazwiska pozostałych uczestników spotkania pozostaną w tym artykule niejawne. Pracownik nr 1: Jak wy alokujecie spółki? Jak tym zarządzacie? (pyta w kontekście zarządzania alokacją w Altusie – red.). Jakub Ryba: Tak, żeby success fee zmaksymalizować. Pracownik nr 1: Ok, czyli nie ma znaczenia wielkość, jeżeli da się coś z tego wytrzepać. Pracownik nr 2: Ale jeżeli jest tak, że maksymalizujesz success fee… Pracownik nr 1: …to ktoś za to płaci. Inne fundusze za to płacą. Jakub Ryba: Ale tobie się liczy od performance’u (stopa zwrotu funduszu – red.). Jak ty przyniosłeś… nie wiem… Jest 100 zł do podziału, nie? I twoje pomysły, to jest 70 zł, to ch...j cię obchodzi na jakich funduszach? Z twojego punktu widzenia... Jeżeli ty przynosisz fajny pomysł, to jedyne, co chcesz, to żeby to zostało kupione na fundusz, który generuje success fee, tak? Pracownik nr 2: No. Jakub Ryba: Proste? Pracownik nr 2: No wydaje się proste... Przedstawiony fragment rozmowy dotyczy tzw. alokacji zleceń. Jeden z zarządzających zapytał Jakuba Rybę, w jaki sposób w Altusie dobiera się spółki do portfeli funduszy i alokuje zyski z tych transakcji. Jakub Ryba odpowiedział, że głównym kluczem alokacji jest maksymalizacja success fee. Nie ma znaczenia, że tego typu działanie odbywa się kosztem innych funduszy (np. tych, w których success fee nie występuje bądź nie ma szans na jego pobranie), a zatem również kosztem klientów. Najważniejsze, aby zarządzający zgarnął premię za „fajny pomysł”.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • dobrze(2018-12-20 13:57) Zgłoś naruszenie 03

    nie jest ciekawsze. obydwa byłby równie ciekawe, ale to z KNF "przykryło" to pierwsze, zatem to pierwsze zasługuje na większą uwagę. poza tym rozmowa KNF to jeszcze nie złodziejstwo, a próba jego dokonania, a tu mamy konkretnie oszukiwanych ludzi. zwykłych ludzi a nie dawnego agenta służb PRL, która sam okradał miliony Polaków . Napisawszy to i przeczytawszy jednak dochodzę do wniosku, że nie zgadzam się z Twoja opinią. i mam przeciwne zdanie

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane