Już za trzy miesiące solaria – tak jak alkohol, tytoń i e-papierosy – staną się dozwolone tylko dla osób pełnoletnich. Zakazana ma być również ich reklama i promocja. A w lokalu obowiązkowo zawiśnie tabliczka ostrzegająca przed skutkami nadmiernej ekspozycji na promienie UV.
Tę rewolucję wprowadzi ustawa o ochronie zdrowia przed następstwami korzystania z solarium, którą 18 października przyjął Senat. Nie stosujący się do obostrzeń przedsiębiorcy zapłacą do 50 tys. zł kary.
Branża wylewa żale, bo tego, że prezydent ustawę podpisze, jest już pewna – w końcu to on przygotował projekt. – To gwóźdź do trumny: już i tak w ostatnich latach liczba solariów drastycznie spadła – próbuje jeszcze grać na emocjach. Z drugiej strony – przedsiębiorcy przyznają, że w dużej mierze sami przyczynili się do odwrotu klientów. Jak informuje Urząd Ochrony Konkurencji i Klientów – ok. 2/3 skontrolowanych w ub.r. urządzeń wciąż przekraczało dozwolone poziomy emisji promieniowania.