Autopromocja

Sierant: W cieniu Syreny Sport

27 grudnia 2016

Veno. Kto pamięta dziś tę nazwę, piękną, łatwą i chwytliwą?... W moim rankingu porzuconych nazw to jedna z wyższych pozycji. Kojarzy się z Juliuszem Cezarem i jego „veni, vidi, vici”. Spółka zadebiutowała na rynku NewConnect w lutym 2008 r. Zajmowała się inwestycjami w podmioty „działające na niszowym rynku przemysłu motoryzacyjnego, jakim jest styling i tuning”. Teraz inwestuje w nowe technologie i gry.

Zaczęła od inwestycji w Carbon Design. Przedmiotem działalności tej spółki było projektowanie rowerów poziomych oraz karbonowych elementów do samochodów wyczynowych. Pojawiła się na NewConnect w październiku 2008 r. i po dziewięciu miesiącach poinformowała, że zakończyła współpracę z liderem zespołu produkującego rowery oraz że zamierza skupić się na produkcji nadwozi do samochodów sportowych i wyścigowych. W styczniu 2010 r. Carbon Design sprzedał „aktywa motoryzacyjne” drugiej spółce z grupy.

Tą drugą spółką było Veno Automotive, które w czerwcu 2008 r. zmieniło nazwę na Arrinera Automotive. Zaprezentowało inwestorom prototyp samochodu Arrinera i stwierdziło, że jest gotowe do jego testów. Z takimi aktywami warto iść na giełdę, dlatego w grudniu 2011 r. po ofercie prywatnej złożony został wniosek o wprowadzenie akcji do obrotu. W lutym 2012 r. poinformowano, że prowadzone są rozmowy z przedstawicielami fabryki, która ma rozpocząć produkcję. Model zakładał, „iż koszty uruchomienia i produkcji supersamochodu Arrinera poniosłaby wstępnie fabryka, a następnie koszty te byłyby uwzględniane w cenie każdego poszczególnego egzemplarza”. W komunikacie liczącym cztery zdania aż osiem razy użyto słowo „supersamochód”, osiem razy nazwę „Arrinera” i ani razu nazwy fabryki.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png