statystyki

To tylko deflacja. Na szczęście nie ma powodu do obaw

autor: Marek Chądzyński12.04.2016, 07:43; Aktualizacja: 12.04.2016, 08:45
pieniądze-finanse-złoty

GUS potwierdził wczoraj to, co sygnalizował na początku miesiąca – w marcu znów mieliśmy deflację.źródło: ShutterStock

Choć trwa 21 miesięcy i utrzyma się do końca roku, nie zagrozi spiralą deflacyjno-recesyjną.

GUS potwierdził wczoraj to, co sygnalizował na początku miesiąca – w marcu znów mieliśmy deflację. Tym razem ceny spadły o 0,9 proc. w porównaniu do tych sprzed roku. Nadal jest to zasługa szorujących po dnie cen paliw. Benzyna czy olej napędowy kupowane do prywatnych środków transportu potaniały w ciągu roku 13,4 proc., a ceny nośników energii ogółem zmalały o 2,7 proc. To generalnie przełożyło się na spadek cen takich kategorii jak użytkowanie mieszkania czy transport. Wyraźnie tańsze były również ubrania i buty (o 3,5 proc.).

Marzec to już 21. miesiąc deflacji. Teoretycznie tak długi okres utrzymywania się spadku cen może wywoływać tzw. spiralę deflacyjno-recesyjną. Zakładając, że te będą jeszcze się obniżać, konsumenci mogą się wstrzymywać z decyzjami o poważniejszych zakupach. To oznacza problemy ze sprzedażą – przedsiębiorcy w takiej sytuacji jeszcze bardziej obniżają ceny, a w następnym kroku ograniczają produkcję. Co przekłada się na spadek aktywności gospodarczej firm i w konsekwencji może skończyć się spadkiem PKB.

INFLACJA I CEL INFLACYJNY NBP

INFLACJA I CEL INFLACYJNY NBP

źródło: Dziennik Gazeta Prawna


Pozostało jeszcze 74% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Komentarze (2)

  • nie ma żadnej deflacji(2016-04-12 10:37) Zgłoś naruszenie 40

    Ludzie jaka deflacja? Deflacja to obecnie jest w rozwiniętych krajach UE. W Polsce na tegoroczne święta trochę lepsza krajowa szynka to już była wystawiona po 65 - 75 zł za kilogram. Za 45 zł ( co jeszcze rok temu ta lepsza kosztowała) już była sprzedawana chemia co to po 3 dniach jest oślizgła i słona. Zwykłe płatki zbożowe, kasza gryczana, ryż, mleko wszystko zdrożało. Nawet banany prawie we wszystkich sklepach są po 5zł, a przecież niedawno jeszcze były po 3,50zł. Zwykły łosoś hodowlany po 400 zł , więc o czy tu mówić? 500+ wydrąży każda kieszeń, na koniec roku będzie dramat.

    Odpowiedz
  • POlak(2016-04-12 12:12) Zgłoś naruszenie 02

    No dobra to z robieniem zakupów poczekam do końca roku :) Ale na koniec roku jak my wszyscy Polacy ruszymy do sklepów to nic już nie powstrzyma tej inflacji :)

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane