Fińska Agencja Transportu i Komunikacji (Traficom) zdecydowała właśnie, że radiowa część sieci komórkowej piątej generacji (stacje bazowe) nie jest elementem krytycznym z punktu widzenia cyberbezpieczeństwa. Nie będą jej więc dotyczyły przepisy umożliwiające usuwanie z infrastruktury sprzętu zagrażającego bezpieczeństwu narodowemu. Inne podejście prezentuje Polska, gdzie projekt nowelizacji ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa (KSC), który ma wkrótce zostać przyjęty przez rząd, kwalifikuje funkcje radiowe jako krytyczne.
Eksperci są w tej sprawie podzieleni. ‒ Z inżynieryjnego punktu widzenia krytyczny jest tylko szkielet sieci – mówi Piotr Mieczkowski, dyrektor zarządzający fundacji Digital Poland. ‒ Jeśli ktoś chce podsłuchiwać rozmowy, wpina się w rdzeń sieci, a nie sto tysięcy stacji bazowych – uzasadnia. ‒ Szczególnie w sieci 5G, gdzie komunikacja między częścią radiową a rdzeniem jest szyfrowana, więc dostęp do tej pierwszej nic nie da. Opowieści o tym, jakoby routery nas podsłuchiwały i uznawanie sieci radiowej za krytyczną to wojna handlowa – dodaje.