Dzisiejsza debata o pakcie fiskalnym ma nie tylko doprowadzić do jego zaakceptowania, lecz także rozkręcić na nowo dyskusję o euro. Jak bardzo jest potrzebna, widać po różnicy zdań w koalicji.
Sejm ma dać prezydentowi zielone światło do ratyfikacji paktu fiskalnego. I nie ma wątpliwości, że tak się stanie, bo jego zwolennicy mają wystarczającą liczbę głosów.
Pakt stanie się dla Polski rodzajem poczekalni do strefy euro, bo najwcześniejszy termin dołączenia do unii walutowej nadejdzie za cztery lata. A choć możemy w miarę szybko spełnić kryteria z Maastricht dotyczące deficytu, stóp procentowych czy inflacji, to kluczowe może się okazać kryterium polityczne. Bo bez większości głosów pozwalającej zmienić artykuł 227 konstytucji dotyczący banku centralnego nie ma szans na wprowadzenie Polski do strefy euro.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.