Autopromocja

Rybiński: Gospodarczy rozpad euro

Krzysztof Rybiński, rektor Akademii Finansów i Biznesu Vistula w Warszawie
Krzysztof Rybiński, rektor Akademii Finansów i Biznesu Vistula w WarszawieNewspix / JACEK HEROK
7 lutego 2013

Z każdym mijającym miesiącem coraz wyraźniej widać, że unia walutowa w Europie służy niemieckiej gospodarce, a coraz bardziej pogrąża pozostałe duże kraje.

Pokazały to jaskrawo styczniowe dane o koniunkturze w krajach strefy euro opublikowane w tym tygodniu, czyli wskaźniki PMI. Koniunktura w strefie euro cały czas się pogarsza, ale w wolniejszym tempie niż w grudniu. Jednocześnie mamy znaczącą poprawę koniunktury w Niemczech, gdzie wskaźnik wzrósł do 54,4, znacznie przekraczając poziom 50 oddzielający strefę wzrostu od strefy recesji. Z kolei PMI dla Francji obejmujący przemysł i usługi spadł do najniższego poziomu 42,7, wskazując na głęboką recesję. Głęboka recesja trwa w dalszym ciągu w Hiszpanii i we Włoszech, i w tych trzech krajach są dalsze silne redukcje zatrudnienia, które z pewnością będą prowadziły do poważnych niepokojów społecznych.

Różnica w koniunkturze między Niemcami a Francją jest największa w historii. Już dłużej nie da się ukrywać prawdy – strefa euro zaczyna trzeszczeć w szwach i grozi jej rozpad, ale nie dlatego, że mogą z niej wyjść Grecja czy Hiszpania, ale dlatego, że euro stało się katalizatorem zmian we Francji i w Niemczech, zmian idących w przeciwnych kierunkach. Nieco upraszczając, można powiedzieć, że w Niemczech świetnie zorganizowana machina przemysłowa zorientowana na eksport stała się głównym beneficjentem wprowadzenia euro, zyskując na konkurencyjności. Bo gdyby dzisiaj walutą niemiecką była marka, byłaby ona tak mocna, że wielu niemieckich eksporterów wypadłoby z rynku albo musiałby przenieść produkcję do krajów ze słabszą walutą. Z kolej Francja, Włochy czy Hiszpania miały przez lata bardzo niskie stopy procentowe dzięki przyjęciu euro, co pozwoliło na silny wzrost krajowego popytu na kredyt, a tanie finansowanie zniechęcało kolejne rządy do przeprowadzania reform. I w ten sposób mamy silną gospodarkę niemiecką i przeżywające poważny kryzys gospodarki Francji, Włoch i Hiszpanii oraz kilku małych krajów jak Grecja i Portugalia.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png