Zysk netto zmniejszył się do 44 mln franków szwajcarskich wobec kwoty 1,14 mld franków sprzed roku. Brady Dougan, szef Credit Suisse twierdzi, że bank skorzystał z „poprawy klimatu” w minionym kwartale i zredukował ryzykowane aktywa w bankowości inwestycyjnej w znacznie większym stopniu niż początkowo zamierzano.

Credit Suisse zdecydował się w zeszłym roku zmniejszyć zakres działania swej bankowości inwestycyjnej, gdyż kryzys zadłużeniowy w Europie i bardziej rygorystyczne wymagania kapitałowe przyczyniły się do 62-proc. spadku rocznych zysków grupy. 

Większość analityków ankietowanych przez Bloomberga prognozowała straty z medianą na poziomie 297,9 mln franków. „Jestem nawet pod wrażeniem tego, co potrafili dokonać w pierwszym kwartale” – mówi Dirk Becker, analityk Kepler Capital Markets z Frankfurtu, który jednak zaleca redukowanie akcji banku z portfeli inwestycyjnych. I podkreśla, że przy wychodzeniu na prostą Credit Suisse ma jeszcze przed sobą ogromne wyzwania, zarówno w bankowości inwestycyjnej, jak i w dziale zarządzania aktywami.

Notowania Credit Suisse nie uległy dzisiaj rano w Zurychu większym zmianom, tuż przed godz. 10-tą za akcję oferowano 23,56 franków. W tym roku akcje banku podrożały o 6,8 proc. w porównaniu z 2,1-proc. wzrostem notowań 43 europejskich firm z indeksu Bloomberg Europe Banks and Financial Services Index oraz zaledwie `1,6-proc. awansem UBS, największego rodzimego rywala.