Branża zabawkarska przygotowuje się do żniw. Przed nią mikołajki i Boże Narodzenie. W tym roku jest ono szczególnie wyczekiwane przez sklepy i producentów, bo pierwsza połowa roku dla wielu przedsiębiorców oznaczała spadki sprzedaży.
– Zaważyła na tym w dużym stopniu niska sprzedaż zabawek z okazji Dnia Dziecka. Można powiedzieć, że święto to w tym roku nie było w ogóle obchodzone. W związku z tym pierwsze sześć miesięcy przyniosło w naszej sieci spadki w sprzedaży na poziomie ok. 5 proc. – mówi Robert Momocki, współwłaściciel liczącej 26 sklepów sieci Toy Planet.
Firma liczy jednak, że cały rok zakończy się przynajmniej na tym samym poziomie co ubiegły.