Autopromocja

Zakręcony twórca Skype'a wyrywa Europę z letargu

Część pieniędzy uzyskanych ze sprzedaży Skype’a (8,5 mld dol.) Niklas Zennstroem przelał na konto funduszu, który wspiera start-upy z Europy, m.in.: Last.fm, Jolieclud, Fon i Rovio
Część pieniędzy uzyskanych ze sprzedaży Skype’a (8,5 mld dol.) Niklas Zennstroem przelał na konto funduszu, który wspiera start-upy z Europy, m.in.: Last.fm, Jolieclud, Fon i RovioDGP
17 września 2011

Niklas Zennstroem, twórca internetowego komunikatora Skype, postawił sobie ambitny cel: zmuszenie Unii Europejskiej do udziału w technologicznym wyścigu z Ameryką oraz Azją

W ciągu jednego dnia Niklas Zennstroem zarobił 1,19 mld dol. Współtwórca internetowego komunikatora Skype (posiadał w nim 14 proc. udziałów), który w maju odsprzedał produkt Microsoftowi, zarobionymi pieniędzmi zasilił swoją nową firmę o nazwie Atomico. To fundusz inwestycyjny mający zapisane w statucie technologiczne rozruszanie skostniałego Starego Kontynentu, któremu coraz szybciej uciekają Azja i Ameryka. Tak ryzykowne działanie nie dziwi: 45-letni Szwed, który w 2006 roku został przez magazyn „Time” umieszczony na liście 100 najbardziej wpływowych ludzi świata, pozostaje niespokojnym duchem branży.

Uruchamiając przed kilku laty Atomico, Zennstroem bazował na własnych doświadczeniach. Gdy z kolegą Janusem Friisem wpadł na pomysł stworzenia Skype’a, nie mieli gotówki. Chodzili od jednego funduszu inwestycyjnego do drugiego, ale żaden nie chciał zaryzykować wsparcia dwójki młodych ludzi. Dużo czasu minęło, zanim w końcu jak najbardziej dosłownie wychodzili niezbędną gotówkę. – Aż mnie zazdrość zżerała, gdy obserwowałem amerykański rynek. Tam nie masz kłopotu ze znalezieniem funduszy, jeśli twój pomysł jest rzeczywiście innowacyjny. Stało się dla mnie jasne, że jeśli Skype przyjmie się na rynku, stworzę w Europie firmę inwestycyjną nowego typu. Z założenia miała być przyjazna małym przedsięwzięciom technologicznym, dopiero zaczynającym swoją przygodę z biznesem – opowiada Zennstroem.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.