Emisja akcji spółki na NewConnect to na razie jedna z opcji pozyskania kapitału na reaktywację w Polsce produkcji motocykli. – O sfinansowaniu projektu rozmawiamy także z bankiem oraz inwestorem – ujawnia „DGP” Mikołaj Sibora, prezes Almotu.

Nie chce zdradzić nazw podmiotów, z którymi prowadzi negocjacje. Wiadomo tylko, że rozstrzygnięcia w tej sprawie zapadną do końca 2011 r. Zakład, na który potrzeba kilkunastu mln zł, miałby być zlokalizowany w Gniewkówcu, niedaleko Bydgoszczy, gdzie obecnie mieści się siedziba firmy. Prawdopodobnie kilkanaście mln zł będzie też warta emisja na warszawskim parkiecie, o ile oczywiście do niej dojdzie.

Rodzinna firma Almot, którą 30 lat temu założył ojciec Mikołaja Sibory, zajmuje się produkcją części silnikowych do motocykli, takich jak tłoki i cylindry. Jest też właścicielem praw do marki Junak, produkowanej w latach 1956 – 1965 przez Zakłady Sprzętu Motoryzacyjnego w Łodzi i Szczecińską Fabrykę Motocykli. W Almocie powstał projekt nowej wersji maszyny, która od 2010 r. dostępna jest na krajowym rynku. Jednak na razie motocykle są u nas tylko montowane. Części do nich są przywożone z Azji, gdzie na zlecenie polskiej spółki produkuje je m.in. dostawca podzespołów do BMW, i składane w warsztacie wybitnego konstruktora motocykli Konrada Czwordona w Ostrowie Wielkopolskim.

Roman Kantorski, szef Polskiej Izby Motoryzacji, uważa, że reaktywacja marki to dobry pomysł. Jego zdaniem najważniejsze jest, żeby utrzymać dawny charakter tego motocykla.

Inni eksperci wskazują, że przeniesienie produkcji do Polski może podrożyć koszty produkcji. Obecnie Junaki w zależności od pojemności silnika kosztują od 4 do 13,5 tys. zł – dwa razy mniej niż porównywalnej klasy maszyny Yamahy czy Hondy.

Mikołaj Sibora liczy się ze wzrostem kosztów produkcji, a co za tym idzie również ceny, ale podkreśla, że to, iż motocykl będzie w pełni polski, ułatwi promocję produktu.

Na razie jednak i bez nadzwyczajnej reklamy junaki idą jak woda. Jak wynika ze statystyk Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego, to obecnie czwarta marka na polskim rynku pod względem liczby sprzedanych maszyn. Do końca maja 2011 r. zarejestrowano ich w naszym kraju 428. Do trzeciej Hondy i drugiego Rometa brakuje niedużo. Dystans do lidera rynku jest dużo większy. Yamaha sprzedała bowiem od początku roku 647 egzemplarzy.

Cały czas obserwuje się przy tym trend wzrostowy w sprzedaży motocykli. Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego podaje, że przez pięć miesięcy tego roku zarejestrowano w naszym kraju 4,3 tys. nowych motocykli – o blisko 3 proc. więcej niż w zeszłym roku.