Dwa silniki, które w minionym roku napędzały naszą gospodarkę, czyli inwestycje i popyt konsumpcyjny, w 2020 r. wyhamują.
Mateusz Morawiecki jako wicepremier odpowiedzialny za gospodarkę zapowiadał kilka lat temu, że celem rządu jest sytuacja, w której źródłem jednej czwartej produktu krajowego brutto będą inwestycje. W ostatnich latach było to mniej niż 20 proc. W 2020 r. od celu zapewne jeszcze się oddalimy. Powód? PKB, wprawdzie wolniej niż w poprzednich latach, ale będzie rósł. Za to w przypadku inwestycji jest ryzyko spadku. Tak wynika z zebranych przez DGP prognoz krajowych ekonomistów.
Wstrzemięźliwość w inwestycjach
Spośród 12 ankietowanych przez nas instytucji pięć spodziewa się, że w którymś momencie 2020 r. inwestycje znajdą się na minusie.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.