Jutro kończą się uzgodnienia projektu rozporządzenia ministra energii w sprawie rodzajów programów i projektów przeznaczonych do realizacji w ramach Krajowego systemu zielonych inwestycji.
Z tego systemu rozdysponowywane są środki pochodzące ze sprzedaży niewykorzystanych pozwoleń na emisję. Chodzi o uprawnienia do emisji wydawane operatorom instalacji stacjonarnych (EUA) i operatorom statków powietrznych (EUAA).
W najnowszym rozporządzeniu szef resortu energii zapowiedział wsparcie z tych środków m.in. rozwoju energetyki prosumenckiej. W takich instalacjach energia produkowana jest na potrzeby własne odbiorcy, a ewentualne nadwyżki oddawane są do sieci dystrybucyjnej. Ułatwienia dla takich instalacji wprowadzono już także w nowelizacji ustawy o OZE (czeka na wejście w życie). Dzięki nim również mali przedsiębiorcy będą mogli być prosumentami.
Reklama
Resort chce też zintensyfikować inwestycje w rozwój, modernizację i odtworzenie sieci dystrybucyjnych energii elektrycznej. „Znaczna część infrastruktury dystrybucyjnej w Polsce jest eksploatowana od ponad 25 lat, a w wielu przypadkach okres ten przekracza nawet 40 lat. Dlatego też nowe inwestycje w tym obszarze są koniecznością, celem z jednej strony zapewnienia stabilności i pewności pracy całego systemu elektroenergetycznego, a z drugiej strony – zagwarantowania możliwości kreowania nowych przyłączeń generacji rozproszonej, OZE oraz energetyki prosumenckiej do tego systemu” – czytamy w uzasadnieniu do rozporządzenia.
Dofinansowana ma być też energetyka konwencjonalna, która wymaga adaptacji do unijnych wymogów ochrony środowiska. Chodzi zwłaszcza o obowiązek dostosowania elektrowni do dyrektywy o emisjach przemysłowych i do standardów najlepszych dostępnych technik wytwarzania energii. Z krajowego planu wsparte mają być też inwestycje w magazyny energii elektrycznej.
Minister energii podkreśla, że proponowane przez niego obszary służą realizacji zobowiązań Polski, takich jak unijny cel 15 proc. energii z OZE w całkowitym zużyciu energii końcowej. Propozycja ministra uwzględnia też – jak zapewnia – strategiczne cele rozwoju polskiej energetyki, m.in. 21 proc. udziału OZE w finalnym zużyciu energii brutto w 2030 r.
Cel ten po raz pierwszy pojawił się w projekcie Polityki Energetycznej Polski do 2040 r. (PEP) w listopadzie 2018 r. i został powtórzony w styczniu tego roku w „Krajowym planie na rzecz energii i klimatu na lata 2021–2030”. Ministerstwo wskazywało wówczas, że zostanie on osiągnięty m.in. dzięki rozwojowi morskich farm wiatrowych i fotowoltaiki. Branża wciąż jednak czeka na specustawę ułatwiającą powstawanie farm wiatrowych na polskiej części Bałtyku.
Etap legislacyjny
Projekt w uzgodnieniach