O upadających kasach nie ma dziś w nadzorze nawet mowy. Mają się naprawiać same lub być przejmowane przez banki
Sytuacja w sektorze SKOK wciąż jest trudna. Od momentu, kiedy kasy zostały objęte opieką Komisji Nadzoru Finansowego w październiku 2012 r., ich liczba zmniejszyła się o 22 podmioty. Jeszcze pod koniec ubiegłej dekady na rynku działo 60 SKOK-ów. Na koniec pierwszego półrocza 2018 r. już tylko 33. W tym „czapa” systemu, czyli Krajowa SKOK. W ostatnich siedmiu latach SKOK-i były przejmowane przez banki, łączyły się z innymi kasami, a nawet do sądów trafiały wnioski o ogłoszeniu upadłości kilkunastu podmiotów. Bankowy Fundusz Gwarancyjny wydał w tym czasie kilka miliardów złotych na ratowanie ich klientów. Z naszych ustaleń wynika, że w najnowszym raporcie o stabilności systemu finansowego w Polsce nad kwestią SKOK-ów pochyli się także Międzynarodowy Fundusz Walutowy, którego zdaniem w sektorze wciąż występują ryzyka.

Powrót do przeszłości