DGP przeprowadził sondę w 18 bankach centralnych. Część z nich przysłała nam informacje o wynagrodzeniach swoich szefów w ciągu... kilkunastu minut! Inne zrobiły to po maksymalnie kilku godzinach. W danych uwzględniły także dodatki do pensji, nie było problemu z uzyskaniem dostępu do płac dyrektorów.
Prymusem jest Bank Łotwy, który publikuje siatkę płac w podziale na minimalne, maksymalne i średnie. Można się z niej dowiedzieć nie tylko, ile zarabia prezes, ale także osoby na najniższych stanowiskach. Generalnie w całej strefie euro jawność płac w bankach centralnych jest standardem. Ale informacje o pensjach bez problemu można uzyskać nawet na Ukrainie czy na Węgrzech. Najczęściej są dostępne w rocznych sprawozdaniach z działalności, a jeśli nie – błyskawicznie udostępniają je biura prasowe instytucji.
Narodowy Bank Polski takich informacji nie publikuje i dopiero burza wokół pensji dyrektor komunikacji zmusiła go do większej transparentności. Udostępniono nam dane o zarobkach prezesa, a także jego zastępców, członków zarządu i Rady Polityki Pieniężnej.