Rząd będzie się starał utrzymać jak najniższy deficyt, a być może nawet osiągnąć nadwyżkę w całym sektorze finansów publicznych już w tym roku, żeby uniknąć w roku wyborczym kolejnego frontu zmagań z Komisją Europejską.

Ministerstwo Finansów jest zdeterminowane, by dowieść obecne bardzo dobre wyniki budżetu do końca grudnia i ma mocne polityczne wsparcie w realizowaniu tego celu. – Minister Teresa Czerwińska ma zielone światło, by trzymać bud żet w ryzach. I nie chodzi tylko o wsparcie ze strony premiera, ale też władz PiS – mówi nam źródło z rządu.

Wszystko wskazuje więc na to, że w tym roku nie będzie np. przyspieszania zwrotów VAT czy przenoszenia na 2018 r. przyszłorocznych wydatków. To dość nietypowa sytuacja, ponieważ w 2019 r. mamy wybory i większość ekspertów zakładała, że resort finansów – wzorem dwóch poprzednich lat – aktywnie będzie teraz zarządzał dochodami i wydatkami, by mieć zaskórniaki na przyszły rok. Chodzi o niemałe kwoty, bo po dziesięciu miesiącach budżet był 6,5 mld zł na plusie.