Taki wniosek można wyciągnąć z reakcji wielu osób na informację o karze nałożonej przez prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów na Getin Noble Bank. Przypomnijmy: urzędnicy zakwestionowali drobny druk w ulotkach i reklamach kredytu oferowanego przez tę instytucję. Typowa sprawa: aby poznać realia oferty, trzeba mieć lupę. I nagrywarkę w telewizyjnym dekoderze, by móc zatrzymać obraz, gdy wyświetlą się warunki umowy.
No i UOKiK się do tego doczepił. A także nałożył karę ponad 1,7 mln zł. Słusznie? Z tego co widzę po komentarzach internautów – nie.
„Ech, i po co? Przerzucą koszty na klientów” – pisze jeden. „I tak sobie na nas odbiją” – utyskuje drugi.