Gdyby gospodarkę dotknęła dekoniunktura, krajowym bankom do spełnienia wszystkich norm nadzoru mogłoby zabraknąć prawie 23 mld zł.
Stress testy dla polskich banków / Dziennik Gazeta Prawna
Reklama

System finansowy jest stabilny – ocenia NBP. Ale gdyby koniunktura nagle się pogorszyła, pojawiłyby się poważne problemy – wynika z najnowszych stress testów sektora. Opublikował je właśnie Narodowy Bank Polski w „Raporcie o stabilności systemu finansowego”.

Reklama

W końcu marca fundusze własne banków komercyjnych działających na naszym rynku przekraczały 189 mld zł. Problemy dotyczyłyby 20 z nich, przede wszystkim małych i średnich – ich łączny udział rynkowy to niewiele ponad 30 proc. Te instytucje musiałyby szybko podnieść kapitały, np. przez emisję akcji.

Recesja mogłaby być efektem problemów w Unii Europejskiej, spowolnienia w Chinach i Rosji, ograniczenia wymiany międzynarodowej w wyniku działań administracji USA, wreszcie dużych spadków cen akcji i obligacji na światowych rynkach, co doprowadziłoby m.in. do znaczącego umocnienia franka szwajcarskiego. „W takich warunkach mogłoby dojść do ograniczenia akcji kredytowej, co wzmocniłoby negatywny wpływ szoku na gospodarkę realną i w konsekwencji na ryzyko kredytowe ponoszone przez banki” – oceniają analitycy NBP. Bank centralny podkreśla jednak, że scenariusz szokowy jest bardzo mało prawdopodobny.

– W stress testach zakładany jest zbieg negatywnych czynników. Nie można ich traktować jako prognozy, ale jest to sygnał ostrzegawczy dla sektora – uważa Dariusz Górski, analityk w Domu Maklerskim BZ WBK.

W poprzednich testach warunków skrajnych wyniki były lepsze. NBP szacował potencjalne braki kapitałowe sektora bankowego na 16 mld zł. Wtedy jednak zakładano mniej gwałtowne spowolnienie wzrostu. Z drugiej strony także dziś dziura rzędu 23 mld zł w niesprzyjających warunkach może się okazać niedoszacowana. „W analizowanych scenariuszach nie zakładano realizacji publicznie formułowanych propozycji przewalutowania kredytów walutowych po kursie historycznym” – zastrzega NBP. Z wcześniejszych szacunków banku i Komisji Nadzoru Finansowego wynikało, że takie przewalutowanie wiązałoby się dla banków z kosztem rzędu kilkudziesięciu miliardów złotych i mogłoby zachwiać funkcjonowaniem kilku z nich.

Na wyniki najnowszych stress testów wpływ mają zmiany wymogów kapitałowych w bankach. Znacząca ich część to dodatkowe bufory narzucane przez nadzór. To właśnie z ich wypełnianiem byłyby największe problemy

Szacunki braków kapitałowych w bankach zależą od założeń. Tym razem NBP przyjął możliwość recesji – pierwszy raz od ponad trzech lat
„Wyniki testów warunków skrajnych i symulacji zdolności absorbowania strat wskazują, że większość banków jest w stanie zaabsorbować skutki szoków związanych ze zidentyfikowanymi przyszłymi zagrożeniami w systemie finansowym i jego otoczeniu gospodarczym i nadal spełniać wymogi adekwatności kapitałowej. Spadek zyskowności banków powoduje jednak, że koszt pozyskania kapitału na rynku przewyższa rentowność aktywów, co może ograniczać możliwość wzmacniania kapitału ze źródeł zewnętrznych, w razie konieczności jego podniesienia” – takie są wnioski w najnowszej edycji „Raportu o stabilności finansowej” Narodowego Banku Polskiego.
Według opracowania w skrajnym scenariuszu bankom do spełnienia norm nadzoru mogłoby zabraknąć niemal 23 mld zł. Pół roku wcześniej była mowa o 16 mld zł. Wiele jednak zależy od przyjętych założeń.
Tym razem analitycy banku centralnego przyjęli – to scenariusz teoretyczny – że w przypadku problemów w gospodarce światowej nasza w tym roku nie urosłaby o 3,7 proc., jak założono w marcowej projekcji PKB (projekcja jest przygotowywana na potrzeby Rady Polityki Pieniężnej), a tylko o 2,9 proc. Z kolei w przyszłym roku w miejsce 3,3-proc. wzrostu mielibyśmy spadek PKB o 0,4 proc., a za dwa lata gospodarka stałaby w miejscu (scenariusz bazowy mówi o 3,2 proc. wzrostu). To wszystko doprowadziłoby do wzrostu stopy bezrobocia (liczonego na bazie badania aktywności ekonomicznej ludności) z ok. 5 proc. obecnie do niemal 9 proc. za dwa lata. W takich warunkach część klientów banków nie byłaby w stanie obsługiwać swoich zobowiązań. A ponieważ złoty osłabiłby się wobec głównych walut (szczególnie wobec franka szwajcarskiego), problemy tylko by się pogłębiły.
W odróżnieniu od poprzednich stress testów zmodyfikowano sposób prezentacji wyników. Gdyby banki musiały spełnić tylko podstawowe wymogi kapitałowe oraz domiary (wyznaczone przez nadzór instytucjom zaangażowanym w hipoteki walutowe), w najbardziej negatywnym scenariuszu zabrakłoby im blisko 6 mld zł. Problem dotyczyłby ośmiu instytucji mających niewiele ponad 12 proc. udziału w rynku. Ale od niedawna banki obowiązują też dodatkowe bufory kapitałowe: ryzyka systemowego, instytucji o znaczeniu systemowym, antycykliczny i zabezpieczający. Każdy z nich wiąże się z koniecznością odłożenia określonego kapitału na pokrycie ryzyka. Dopiero te bufory powodują, że w skrajnym scenariuszu niedobór funduszy własnych rośnie do ponad 20 mld zł.
Niespełnianie podstawowych wymogów kapitałowych wiąże się dla banków z koniecznością wdrożenia programu naprawczego. „Brak poprawy współczynników kapitałowych może być przesłanką do wprowadzenia zarządu komisarycznego czy uruchomienia planu restrukturyzacji lub uporządkowanej likwidacji” – tłumaczy NBP. Nieposiadanie dodatkowych buforów jest dla banków mniej dotkliwe: nie mogą wypłacać dywidendy, a zarząd automatycznie ma ograniczone bonusy.
„Utrzymywanie się istotnej niepewności w otoczeniu zewnętrznym Polski zwiększającej możliwość zaistnienia negatywnych szoków wskazuje na konieczność umacniania odporności sektora bankowego i unikania działań regulacyjnych, które mogłyby ją osłabić” – podsumowuje swoją analizę NBP. Według jego analityków w bankach spółdzielczych – choć sektor jest stabilny – wyzwaniem są niskie stopy procentowe, które obniżają rentowność. Jako trudną określono sytuację spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych. „Sektor niekredytowych instytucji finansowych, z uwagi na stosowane w Polsce modele biznesowe, nie tworzy istotnych zagrożeń dla stabilności finansowej” – ocenia NBP. Ryzyka płynności dopatrzono się w towarzystwach funduszy inwestycyjnych.
Testy warunków skrajnych NBP dotyczą całego sektora bankowego. W Unii Europejskiej systematycznie prowadzone są takie badania dla poszczególnych instytucji. To dzięki stress testom nagłośnione zostały np. problemy banków we Włoszech. ⒸⓅ
Narzędzia do przewalutowania pod koniec roku
W analizie siły kapitałowej sektora bankowego Narodowy Bank Polski nie uwzględnił potencjalnych kosztów związanych z ustawowym rozwiązaniem kwestii kredytów walutowych. Prezes NBP Adam Glapiński prawie trzy miesiące temu zapowiadał konferencję, na której będą przedstawione szczegóły rozwiązań, które mają doprowadzić do dobrowolnego przewalutowywania kredytów przez banki w porozumieniu z klientami. Konferencji jak dotąd nie było. W piątek bank centralny przedstawił jednak, na jakim etapie realizacji są poszczególne rekomendacje Komitetu Stabilności Finansowej. KSF przyjął je w połowie stycznia. Większość nowych regulacji wejdzie w życie na przełomie tego i przyszłego roku.
Resort finansów wydał już rozporządzenie podnoszące wagi ryzyka dla kredytów walutowych. Wejdzie w życie z początkiem grudnia. Spowoduje, że wymogi kapitałowe dotyczące tej części portfela banków wzrosną nawet kilkukrotnie. Teoretycznie dla banków powinno to być zachętą do przewalutowania kredytów nawet ze stratą (czyli po kursie korzystnym dla klienta). Strata może być zniwelowana zmniejszeniem wymogu przy przejściu na kredyt złotowy.
Od 1 stycznia ma zacząć obowiązywać bufor ryzyka systemowego. Do tego także będzie potrzebne rozporządzenie, nad którym resort finansów już pracuje.
Ministerstwo ma też gotowy projekt zmian w ustawie o Funduszu Wsparcia Kredytobiorców. Zasilany przez banki pozwala dziś na opłacanie przez kilkanaście miesięcy rat klientów, którzy mają kłopoty z obsługą zadłużenia. Ta funkcja ma być uelastyczniona. FWK ma służyć pokryciu części strat, jakie banki poniosłyby przy przewalutowaniu kredytów.
Nadzór finansowy dokonał przeglądu metodyki, na podstawie której na banki nakładane są domiary kapitałowe. – Można oczekiwać, że nowe zostaną ogłoszone w IV kw. 2017 r. – informuje KSF. Pod koniec 2017 r. ma być z kolei gotowa rekomendacja dotycząca dobrych praktyk banków przy restrukturyzacji kredytów. Powinna ona zacząć obowiązywać razem ze znowelizowaną ustawą o FWK. ⒸⓅ