Wkrótce inflacja przekroczy 2 proc. i utrzyma się na tym poziomie przez kilka kwartałów. Z opublikowanych wczoraj przez Główny Urząd Statystyczny danych wynika, że w styczniu ceny płacone przez konsumentów były wyższe niż rok wcześniej o 1,7 proc.
Tak wysokiej inflacji nie mieliśmy od stycznia 2013 r. Eksperci nie są zaskoczeni ani zaniepokojeni, mimo że tendencja zmieniła się dość gwałtownie – jeszcze w połowie zeszłego roku mieliśmy do czynienia z deflacją, a ceny spadały w tempie niemal 1 proc. rocznie.
– Wzrost cen wynika przede wszystkim ze zwyżki cen ropy naftowej i żywności. Niemal dokładnie rok temu ropa była w dołku, więc obecnie wpływ zmiany trendu na tym rynku jest najsilniej odczuwalny. Wzrost cen żywności to pochodna ostrzejszej niż przed rokiem zimy – ocenia Rafał Benecki, główny ekonomista ING Banku Śląskiego.