Ma zlikwidować ubóstwo, uleczyć rynek pracy, wynagrodzić historyczne niesprawiedliwości, a nawet przyczynić się do rozwoju sztuki. Tak twierdzą jego zwolennicy. Niestety, uniwersalny dochód podstawowy to tylko wyjątkowo dobrze upudrowana utopia.



Kiedyś pieniądze za nic – przynajmniej jeśli wierzyć klasycznej piosence Dire Straits „Money for Nothing” – otrzymywali tylko muzycy popowi występujący w MTV.