Jak twierdzi Aristotelis Karytinos, generalny menedżer banku ds. nieruchomości zainteresowanie inwestorów juz przyciągnął obiekt wypoczynkowy Astir Palace o powierzchni ponad 300 tys. m kw. Bank i grecki fundusz prywatyzacyjny, do którego należy część nieruchomości, zamierzają ogłosić publiczny przetarg w najbliższych miesiącach.

Wpływy ze sprzedaży mogą dopomóc bankowi, który jest notowany na giełdzie, w osiągnięciu ostrzejszych wymogów kapitałowych oraz zapewnić zastrzyk gotówki dla Grecji. Oferta ma objąć kompleks hoteli i bungalowów otaczających prywatne plaże. Dla uzyskania maksymalnej ceny ma być prezentowana w jednym pakiecie. 

Grecja zamierza zdobyć 50 mld euro w wyniku prywatyzacji państwowych aktywów, z czego połowa dotyczy nieruchomości. Jak dotąd potencjalnych inwestorów zniechęcała polityka oferowania nieruchomości do dzierżawy zamiast faktycznego przeniesienia własności – wyjaśnia Yannis Perrotis, dyrektor zarządzający CBRE Atria.
Program prywatyzacyjny ma kluczowe znaczenie dla pozyskania funduszy z Unii Europejskiej i Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Jego start opóźnił się z powodu politycznych zawirowań przed wyborami z 17 czerwca. 

Sprzedaż obiektu Astir Place leżącego na półwyspie Vouliagment, okołó 25 km od międzynarodowego portu lotniczego Venizelos, może stać się pierwszą transakcją spośród ponad 70 tys. różnych nieruchomości przewidzianych do prywatyzacji. 

Od czasu otwarcia Astir Palace w 1960 wśród jego gości znajdowali się Jackie Onassis, Nelson Mandela, Tony Blair, Jane Fonda i Frank Sinatra. Od 2003 roku Astir Palace Hotel co roku notuje straty, jego zadłużenie sięga obecnie 20,7 mln euro. 

W zeszłym roku Grecję odwiedziło 16,4 mln zagranicznych turystów zapewniając przychody rzędu `10,5 mld euro, o 9,3 proc. więcej niż przed rokiem – twierdzi Stowarzyszenie Greckich Przedsiębiorstw Turystycznych. Branża wypracowuje 17 proc. PKB Grecji i zatrudnia 758,3 tys. osób, czyli 18 proc. ogółu zatrudnionych.