Tauron spadł prawie o 2 proc. do 5,03 zł za pakiet scalonych akcji, a tuż przed godz. 14-tą był kupowany po 5,10 zł, wobec ceny otwarcia 5,13 zł. Rząd zaoferował 52 proc. udziałów Tauronu za 4,21 mld zł (1,2 mld dolarów) w ramach planu przyspieszenia prywatyzacji dla sfinansowania deficytu budżetowego. Akcje sprzedano niemal w dolnej granicy oferty emisyjnej.

Analitycy oceniają - to nie był udany debiut

“Nastroje na rynku nie sprzyjały debiutowi, także sama spółka nie jest tak atrakcyjna, jak inne, wcześniej prywatyzowane poprzez giełdę przez rząd, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę gigantyczne plany inwestycyjne Tauronu” – mówi Kazimierz Szpak, który uczestniczy przy zarządzaniu aktywami funduszu KBC TFI w Warszawie, wartości 1,5 mld dolarów.

Główny ekonomista Domu Maklerskiego X-Trade Brokers Przemysław Kwiecień ocenił w rozmowie z PAP debiut spółki jako nieudany. "Sygnałem tego, że mogą być problemy na debiucie, było relatywnie małe zainteresowanie akcjami Tauronu ze strony funduszy już w trakcie zapisów. Zmusiło to Skarb Państwa do obniżenia ceny. Przede wszystkim jednak zaważyły nastroje na rynkach globalnych, zła koniunktura głównie w Stanach Zjednoczonych. Temu przypisałbym to, że akcje Tauronu są na minusie" - powiedział.

Wszystko zależy od koniunktury na rynku

Kwiecień ocenił, że kurs akcji spółki w najbliższych dniach będzie zależał w dużym stopniu od koniunktury na całym rynku. "Wydaje mi się, że perspektywy dla notowań Tauronu nie są szczególnie dobre" - powiedział. Dodał, że wycena akcji Tauronu była zgodna z oczekiwaniami rynku.

Główny indeks warszawskiej giełdy WIG20 spadł wczoraj do poziomu miesięcznego minimum w reakcji na gorsze niż zakładano na świecie doniesienia o tempie wzrostu w Chinach, które napędzają odrodzenie w globalnej gospodarce.

Minister skarbu Aleksander Grad uznał debiut Tauronu za sukces.

Szef resortu skarbu podkreślił w środę na GPW, że spółki energetyczne nie są łatwymi firmami do lokowania na giełdzie. To jest ogromny sukces, że dzisiaj Tauron - w dobrej, godziwej wycenie, z tak licznym akcjonariatem indywidualnych inwestorów, jak na te warunki na świecie, z dużym zainteresowaniem inwestorów zagranicznych, przyniósł 4,2 mld zł dla Skarbu Państwa - powiedział.

Ocenił, że kurs otwarcia spółki w pierwszym dniu notowań świadczy o tym, że została ona dobrze wyceniona.

Grad zwrócił uwagę, że debiut przypadł w momencie bardzo nerwowej sytuacji na rynkach światowych, co przełożyło się na naszą giełdę. "Inwestorzy muszą zapewne chwilę poczekać na to, aż sytuacja na świecie ustabilizuje się, by mogli odebrać swoje zyski" - powiedział. Dodał, że inwestorzy kupili akcje spółki po dobrej cenie, która - jak zaznaczył - jest również optymalna dla Skarbu Państwa.

"Bardzo sobie cenię inwestorów zagranicznych, którzy wzięli udział w tym procesie, ale także naszych inwestorów krajowych. Szczególnie cenię sobie to, że 230 tys. Polaków kupiło akcje tej spółki. Cieszę się, że nasi obywatele są coraz lepiej wyrobieni biznesowo. Oni wiedzą, że nie opłaca się sprzedawać akcji w pierwszym dniu notowań" - powiedział Grad.

Minister skarbu podkreślił, że środowy debiut giełdowy otwiera nowy etap dla spółki. "To jest czas modernizacji tej firmy, to jest czas przejrzystych działań według najwyższych standardów. Bo Tauron staje się spółką publiczną, która jest pod szczególnym nadzorem swoich akcjonariuszy. Jestem przekonany, że spółka zda ten egzamin, będzie budować coraz większą wartość dla swoich akcjonariuszy" - zaznaczył.