- Oni sami się zabiją. Zwłaszcza przy tym tempie i poziomie wydawania pieniędzy. Żeby się to jakoś zbilansowało, należy się spodziewać radykalnej akcji fiskalnej. A jak policzyliśmy, jedyny ratunek dla budżetu to rozszerzenie brutalnego fiskalizmu na grupy niższej klasy średniej. Co ją dorżnie - uważa Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców.
Nie taka dobra ta zmiana. Pan i pana związek dość mocno promował rząd PiS, a teraz zaczynacie kąsać go w łydki, bo nie podoba się wam pomysł podatku progresywnego dla przedsiębiorców. Wystraszą się?
Nie mam pojęcia. Jest 24 ministrów, każdy mówi co innego, więc poproszę o łatwiejsze pytanie. Na przykład, jakie padną numery w lotto. Inna sprawa, że oni dopiero od paru dni mogą sobie coś policzyć, bo połączyli wreszcie te bazy ZUS i Ministerstwa Finansów. Ale co im z tego wyjdzie, trzeba zapytać jakiegoś wróżbitę Macieja.