Czy utrudnianie dostępu do rynku może polegać na faworyzowaniu przez wyszukiwarkę określonych przedsiębiorców? Na to pytanie będzie musiał odpowiedzieć poznański sąd.
Bezpodstawne ingerowanie w treść komentarzy wystawianych przez kupujących, cofanie licznika wyświetleń oferty czy wreszcie bezprawne blokowanie konta – to tylko niektóre z zarzutów, jakie jeden z przedsiębiorców stawia serwisowi aukcyjnemu Allegro. Jego zdaniem, działając w ten sposób, portal utrudniał mu dostęp do rynku, przez co dopuścił się czynu nieuczciwej konkurencji (art. 15 ust. 1 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji – t.j. Dz.U. z 2003 r. nr 153, poz. 1503).
Allegro twierdzi jednak, że nie ma sobie nic do zarzucenia, a przedsiębiorca sam dawał podstawy do pewnych działań wobec niego. – Spór nie jest tak naprawdę sprawą z zakresu nieuczciwej konkurencji. Podnoszone przez powoda argumenty dotyczące ochrony konkurencji jedynie przykrywają inny istotny problem: odpowiedzialności sprzedających z tytułu umów zawieranych w ramach Allegro – twierdzi Bartosz Wojciechowski, dyrektor prawny Allegro.