W przyszłym tygodniu pierwsze posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej w nowym (być może jeszcze niepełnym, jeśli Sejm nie zdąży wybrać brakującej dziś osoby) składzie. Jakie wyzwania stoją przed nową radą?
O tym kilka dni temu dyskutowano na zamkniętym seminarium w NBP, w którym wzięli udział członkowie nowej rady, ale też duża grupa ich poprzedników z rad pierwszych trzech kadencji (pierwsza rozpoczęła działalność w lutym 1998 r., po uchwaleniu nowej wówczas konstytucji i ustawy o NBP). Seminarium można zrelacjonować. Tyle że w relacji nie mogą znaleźć się informacje o tym, kto był autorem konkretnych wypowiedzi. Tak samo, jak poglądy nie są przypisywane stwierdzeniom poszczególnych członków RPP w publikowanych dwa tygodnie po jej regularnych posiedzeniach minutes – sprawozdaniach z ich przebiegu. Jest jedna różnica: w minutes NBP zestawia przeciwstawne punkty widzenia na każdą sprawę. W trakcie seminarium dla nowych członków RPP takiej wymiany poglądów na ogół nie było. Mówcy pokazywali uwarunkowania kolejnych okresów działania rady.
Zatem: co czeka nową RPP? Zdaniem większości aktywnych uczestników dyskusji, może się ona znaleźć w sytuacji trudniejszej niż rada, która właśnie zakończyła sześcioletnią kadencję. Trzy główne problemy: sytuacja sektora finansowego w kraju, polityka fiskalna i wreszcie to, co będzie się działo w gospodarce światowej.