statystyki

Polsko-brytyjskie drony dla MON

autor: Maciej Miłosz26.11.2015, 08:18; Aktualizacja: 26.11.2015, 09:05

- Razem ze statkiem bezzałogowym kupicie sprzęt elektroniczny, oprogramowanie i pakiet szkoleniowy- uważa Marek Stevens, dyrektor rozwoju działalności międzynarodowej w firmie zbrojeniowej Thales.

Thales UK nawiązał współpracę z WB Electronics i startuje w polskim przetargu na drony taktyczne średniego zasięgu w programie Gryf. Dlaczego do współpracy wybraliście WBE, a nie kilkanaście razy większą Polską Grupę Zbrojeniową?

Rozmawialiśmy o współpracy z różnymi firmami, zarówno państwowymi, jak i prywatnymi. Naszym partnerem zostało WBE. Ale nie wyklucza to znaczącego udziału innych firm w opracowywaniu naszego rozwiązania, także PGZ. Rozumiemy, że wymóg polonizacji Gryfa jest sprawą kluczową. Pozostaje nam tylko doprecyzowanie tej kwestii – chcemy bowiem dostarczyć Polsce bezzałogowy system powietrzny, który spełnia pokładane w nim nadzieje oraz wymogi strony polskiej.

PGZ ma przecież własnego drona – E310.

E310 to zupełnie inny typ bezzałogowca. Watchkeeper jest sprawdzonym w warunkach bojowych, taktycznym, bezzałogowym systemem powietrznym (BSP). Przedstawiona na targach zbrojeniowych w Londynie eksportowa wersja Watchkeepera – Watchkeeper X – ma ulepszone osiągi. Warto też pamiętać, że zakup BSP obejmuje również nabycie sprzętu elektronicznego, zaprogramowanie jego wyposażenia, a także pakiet szkoleniowy. Na tym etapie uważamy, że najlepszym partnerem dla nas, któremu możemy przekazać nasze know-how i liczyć na dalszy rozwój naszych technologii, jest firma, która już opracowała liczne świetne rozwiązania bezzałogowe, czyli WBE.

Ile miejsc pracy powstanie, jeśli wygracie kontrakt?

Kreowanie miejsc pracy, szczególnie jeżeli mowa o specjalistach zatrudnionych przy wysokich technologiach, stanowi kluczowy warunek wywiązywania się z realizacji kontraktów zbrojeniowych. Chętnie podałbym konkretną liczbę, jednak zanim mógłbym to uczynić, musielibyśmy znać szczegółowe warunki zamówienia. Na teraz Ministerstwo Obrony Narodowej nie przedstawiło nam stosownych wytycznych i harmonogramu dostaw bezzałogowców. Mówiąc dobitnie, nie mogę powiedzieć, ilu specjalistów znajdzie zatrudnienie przy Gryfie, ponieważ nie znam dokładnego zapotrzebowania MON.

Co na współpracy z Thales zyska polska zbrojeniówka?

Nasz partner WBE przedstawił publicznie zakres rozwiązań, które jest w stanie samodzielnie opracować dla Gryfa – kilka z nich jest niezbędnych do funkcjonowania bezzałogowca. Ich szeroka lista, obejmująca m.in. budowę płatowca i napisanie stosownego oprogramowania, może powstać w Polsce, ponieważ macie fachowców i wymagane kompetencje do budowy taktycznego BSP, nad którym Polska sprawować będzie pełną kontrolę. Ponadto jesteśmy w trakcie zaawansowanych rozmów z wieloma polskimi firmami. Rozmawialiśmy z polskim producentem uzbrojenia na temat współpracy przy całej rodzinie broni. Obejmuje ona m.in. ultralekkie bomby szybujące na potrzeby postępowania Gryf, a także wyposażenie przyszłych wariantów polskiego rosomaka oraz innych pojazdów w rakiety. Docelowo dążymy do włączenia naszych polskich partnerów do klubu Watchkeeper, czyli naszego globalnego łańcucha dostaw. Ten powstałby w oparciu o wiedzę oraz doświadczenie zdobyte przy wdrażaniu do służby Watchkeepera.


Pozostało jeszcze 53% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane