- W Ministerstwie Energii znalazłyby się spółki elektroenergetyczne, czyli PGE, Tauron, Energia, oraz spółki paliwowe i gazownicze. Całość tych aktywów byłaby w nadzorze ministra energii. W przypadku sektora chemicznego zaś, który jest największym konsumentem gazu, nie było pomysłu na przesunięcie aktywów w stronę nowego ministerstwa - zapowiada Paweł Szałamacha, poseł PiS wymieniany jako kandydat na ministra gospodarki.
Jaka będzie struktura kompetencji gospodarczych w nowym rządzie? Które ministerstwa wypadną, a które się pojawią?
Od dłuższego czasu mówimy np. o reaktywacji ministerstwa gospodarki morskiej. To ma dać wyraz naszej silnej preferencji na tym polu, czyli odrodzenia żeglugi i wsparcia przemysłu stoczniowego. W dokumentach programowych proponujemy także powołanie odrębnego ministerstwa energii, które przejęłoby część kompetencji od trzech resortów. Od ministra skarbu nadzór nad spółkami energetycznymi, od ministra gospodarki kształtowanie polityki energetycznej kraju, a od ministra środowiska politykę klimatyczną, czyli reprezentowanie Polski w Unii Europejskiej w tym kontekście. Pojawia się też pytanie, jak dalej miałby funkcjonować resort skarbu – czy miałby zostać przekształcony w agencję zarządzania mieniem publicznym, czy być przyłączony do Ministerstwa Gospodarki jako odrębny departament nadzoru właścicielskiego nad firmami nieenergetycznymi, czyli KGHM, PZU, LOT i sektorem chemicznym. Uważamy także, że pomysł połączenia Ministerstwa Infrastruktury i Ministerstwa Rozwoju Regionalnego był nietrafiony. Planujemy powrót do odrębnego resortu infrastruktury.
Czy możemy wyłączyć z Ministerstwa Energii branżę chemiczną, biorąc pod uwagę to, jak ważną rolę odgrywa ona w zakupach gazu? I co ze spółkami takimi jak Lotos i Orlen, które mają swoją istotną ekspozycję na sektor energetyczny?
W Ministerstwie Energii znalazłyby się spółki elektroenergetyczne, czyli PGE, Tauron, Energia, oraz spółki paliwowe i gazownicze. Całość tych aktywów byłaby w nadzorze ministra energii. W przypadku sektora chemicznego zaś, który jest największym konsumentem gazu, nie było pomysłu na przesunięcie aktywów w stronę nowego ministerstwa.