Od dwóch lat sprzedaż paliw na naszym rynku spada – wynika z danych Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego. Zjawisko to dotyczy jednak wyłącznie produktów standardowych. Benzyna i olej napędowy premium cieszą się wśród polskich kierowców coraz większą popularnością. Sprzedaż tych produktów, o czym można się dowiedzieć z najnowszego raportu POPiHN, wzrosła w ciągu ostatnich dwóch lat o ok. 11 proc. W tym czasie popyt na standardowy ON zwiększył się minimalnie, bo zaledwie o 1 proc., a sprzedaż tradycyjnej, 95-oktanowej benzyny spadła o ponad 4,5 proc. – W ostatnich dwóch latach dynamika sprzedaży paliw Lotos Dynamic, oleju napędowego i benzyny 98, jest kilkukrotnie większa niż paliw standardowych – mówi nam Krzysztof Kopeć z biura prasowego gdańskiego koncernu.

Obecnie już co dziesiąty litr paliwa kupowanego na stacjach przypada na benzynę lub olej napędowy premium. Przy czym po paliwo z wyższej półki częściej sięgają kierowcy tankujący auta z silnikiem diesla.

Jaki jest powód wzrostu popularności paliw premium? Zdaniem przedstawicieli POPiHN (organizacji zrzeszającej m.in. największe koncerny obecne na naszym rynku – Orlen, Grupę Lotos, BP Europe, Shell Polska, Statoil Fuel & Retail Polska oraz Slovnaft Polska i Lukoil Polska) kierowcy zaczęli doceniać zalety lepszych gatunkowo paliw. Organizacja podkreśla w raporcie, że – szczególnie w przypadku ON – ważne było i to, iż standardowe paliwo zawiera więcej biokomponentów niż paliwo premium. Kolejną przyczyną miałoby być to, że na rynku pojawiło się ostatnio więcej nowych samochodów, a ich właściciele chętniej sięgają po paliwa z wyżej półki (niektórzy producenci aut sugerują stosowanie paliw premium).

W minionym roku ważnym czynnikiem był także spadek cen detalicznych. – Paliwa premium można było kupić taniej, niż jeszcze kilka miesięcy wcześniej płacono za zwykłą benzynę lub olej napędowy – wyjaśnia Jakub Bogucki, analityk rynku paliw z firmy E-petrol.pl. Obecnie litr 98-oktanowej benzyny jest o 18–25 groszy droższy od benzyny z liczbą oktanową 95. W 2012 r. ta różnica nierzadko przekraczała 30 groszy.

W raporcie POPiHN jest jednak wymieniony jeszcze jeden czynnik: polityka marketingowa koncernów paliwowych. Popyt na paliwa premium zwiększyły zachęty w postaci bonusów i promocji cenowych.

Zdaniem POPiHN można się spodziewać, że popyt na te paliwa będzie rósł w miarę, jak zwiększać się będą dochody Polaków oraz udział biokomponentów w produktach standardowych. – Sprzedaż w pierwszym kwartale tego roku pokazuje, że trend z lat 2012 i 2013 jest kontynuowany – przyznaje Krzysztof Kopeć z Grupy Lotos.

W opinii ekspertów ostatnio właśnie ów marketing miał największe znaczenie. – Sprzedaż w segmencie paliw premium jest najsłabsza, a marża największa. Nic więc dziwnego, że na ich reklamę koncerny przeznaczają duże kwoty. Nacisk marketingowy jest niezwykle silny – mówi nam Paweł Goller z Przemysłowego Instytutu Motoryzacji (PIMot). – Wszystkie większe firmy paliwowe na polskim rynku promują paliwa premium, reklamy są na stacjach, w mediach. Coś z tego zawsze zostaje w głowach kierowców – mówi Jakub Bogucki. – Klienci tankując trochę droższe, a jak wynika z reklam, znacznie lepsze paliwo, chcą sobie dodać trochę prestiżu, a swoim autom trochę luksusu – dodaje.

Tymczasem, jak zauważa Andrzej Szczęśniak, ekspert rynku paliw, stosowanie lepszej jakości paliwa ma sens tylko w przypadku nowych samochodów. – W starszych zwiększenia mocy nie daje się odczuć – mówi.

– Współczesne silniki samochodowe są konstruowane z myślą o 95-oktanowym paliwie bezołowiowym – dodaje Goller. – Tylko w najnowszych modelach aut sportowych producenci zalecają stosowanie wyższej jakości paliwa. Jednak nawet tam tankowanie standardowych produktów nie powoduje utraty gwarancji – podkreśla. Z jego doświadczeń wynika nawet, że paliwa premium zużywa się czasem więcej niż zwykłego.

Paliwa z wyższej półki mogą, jak mówi przedstawiciel PIMotu, przedłużyć żywotność silnika nowszej generacji. Stąd zalecenia producentów. Jednak w przypadku samochodów starszych, szczególnie tych kilkunastoletnich (średni wiek auta w Polsce to 11–12 lat), paliwo premium ze względu na skład może doprowadzić do rozszczelnienia silnika. – Kierowcy dają się wodzić koncernom paliwowym za nos – podsumowuje Goller.

Zużycie mniejsze, ale tylko o 2–3 proc.

Paliwa premium – jak przekonują przedstawiciele Grupy Lotos – to nie tylko moc silnika, lecz także mniejsze spalanie i stabilna praca. Niemal wszystkie atuty takich paliw można wykorzystać niezależnie od wieku silnika. Powstająca w rafinerii należącej do gdańskiego koncernu – jednego z dwóch obok Orlenu producentów paliw w Polsce – 98-oktanowa benzyna Lotos Dynamic zawiera eter (a nie jak benzyna standardowa alkohol) i większy pakiet dodatków uszlachetniających: m.in. detergentu myjącego silnik (bez którego w komorach spalania powstawałyby nagary, czyli osady obniżające sprawność) czy smarującego go. Dzięki temu ostatniemu zużycie paliwa jest o 2–3 proc. niższe. Jednak ze względu na zmienne warunki jazdy kierowcy trudno to uchwycić (oszczędność wykazano w badaniach na stacjonarnych silnikach laboratoryjnych). Inne dodatki do paliw typu premium Lotos Dynamic mają właściwości antykorozyjne czy przeciwpienne. Gdyby nie te ostatnie, tworząca się przy tankowaniu piana uniemożliwiłaby napełnienie całego baku.

Z kolei depresatory, które są dodawane do oleju napędowego typu premium, który zaleca się używać od października do kwietnia, powodują, że podczas krystalizacji parafin, gdy temperatura spada poniżej temperatury mętnienia, powstają mniejsze kryształy, które do pewnej temperatury nie zapychają filtra.