Budowa energetycznego ramienia w paliwowym koncernie się komplikuje. Jeszcze w maju Orlen deklarował, że do wakacji wybierze wykonawcę elektrowni gazowej we Włocławku, ale jak dowiedział się DGP, spółka znów przełożyła rozstrzygnięcie.

– Zdecydowaliśmy się na to ze względu na czasochłonny proces uzgadniania kwestii technicznych, jak również prośbę oferentów o dodatkowy czas na rewizję ofert – tłumaczy biuro prasowe Orlenu.

Koncern planuje budowę bloku energetycznego o mocy 400 – 500 MW i szacunkowej wartości ok. 1,5 mld zł. Ma on rozpocząć pracę w 2014 r. Spółka posiada już decyzję środowiskową dla inwestycji, pozwolenie na budowę oraz umowę na przyłączenie obiektu do sieci energetycznej. Ale budowa nie może ruszyć, bo nie ma wykonawcy.

Najnowszy harmonogram budowy elektrowni zakłada wybór zwycięzcy przetargu w sierpniu. Potem nastąpi etap doprecyzowywania kontraktów na wykonawstwo oraz serwis i uzyskiwania zgód korporacyjnych.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że o kontrakt dla Orlenu ubiegają się Siemens, Mitsubishi oraz konsorcjum General Electric z SNC-Lavalin Polska. Orlen podaje, że zamknięcia procesu wyboru i ogłoszenia wyników przetargu należy się spodziewać w III kw. I ten termin nie jest jednak wcale pewny, ponieważ w spółce usłyszeliśmy, że może pojawić się konieczność wykonania dodatkowych analiz.