Zdaniem 34 ekonomistów ankietowanych przez Bloomberga Narodowy Bank Polski zachowa siedmiodniową stopę na poziomie 4,5 proc., czyli najwyższym od stycznia 2009 roku. Chociaż część członków Rady Polityki Pieniężnej ostrzega, że koszty zaciągania kredytów powinny wzrosnąć, prezes NBP Marek Belka w zeszłym tygodniu powiedział, ze jest gotów poczekać, aby uniknąć potrzeby zmiany kursu na wypadek spowolnienia gospodarki.

„Nie oczekujemy dzisiaj zmian w decyzji NBP na temat stóp procentowych” – napisał w dzisiejszej nocie Benoit Anne, szef strategii rynków wschodzących w Societe Generale. I przypomina, że chociaż były apele o podwyżkę „zabraknie większości do przeforsowania takiej decyzji”. 

O godz. 10 w Warszawie za euro płacono 4,1425 zł, czyli złoty w środę stracił 0,3 procc. Premie za pięcioletnie obligacje polskiego rządu wzrosły do 4,937 proc. z poziomu 4,923 proc. z wczorajszego wieczora. 

“Ryzyko podwyżek jest dzisiaj znacznie większe ze względu na rosnące rozczarowanie Rady Polityki Pieniężnej prognozami NBP oraz niemożnością zrealizowania swego mandatu w odniesieniu do inflacji” – stwierdza w dzisiejszej nocie BRE Bank w Warszawie – „Potrzeba będzie nieco wysiłku ze strony prezesa, aby zgromadzić wokół siebie większość dla zachowania stóp procentowych bez zmian”.

link sponsorowany
Możliwości Office 365