W tym roku majowy weekend może być naprawę długi. Wystarczy wziąć trzy dni urlopu, by cieszyć się dziewięcioma dniami wolnymi od pracy. Perspektywa długiego wypoczynku zadziałała jak magnes na Polaków, którzy ruszyli do biur podróży po wycieczki. Liczba wypoczywających za granicą może w efekcie znacząco przekroczyć 30 tys. osób. Gdyby do tego doliczyć wyjazdy w Polsce, urlopowiczów w maju może być nawet trzy razy tyle.
– Klienci wykupili już 90 proc. dostępnych u nas ofert. Dotychczasowa sprzedaż jest o 60 proc. wyższa niż przed rokiem – tłumaczy Iwona Sokołowska, dyrektor pionu sprzedaży serwisów turystycznych EasyGo.pl i Wakacje.pl, zaskoczona tak dobrym wynikiem. Jak dodaje, jeszcze dwa miesiące temu nikt nie prognozował takich wyników na początek sezonu letniego.
Dobrą sprzedaż potwierdzają też biura podróży. W Itace, jak mówi Piotr Henicz, wiceprezes zarządu, w ostatnich dniach stycznia klienci rezerwowali po kilkaset wycieczek dziennie.