Wczoraj Polskie LNG, operator gazoportu, zakończyło procedurę rozdzielania mocy w świnoujskim terminalu. Zaoferowało potencjalnym klientom, którzy chcieliby sprowadzać do Polski skroplony gaz ziemny (LNG), tzw. usługę regazyfikacyjną.
Polega ona na zmianie postaci, w której dostarczany jest surowiec, ze skroplonej na gazową.
Zainteresowanie tą ofertą było jednak znikome. W ciągu trzech miesięcy zgłosiła się zaledwie jedna firma, ale ostatecznie i ona nie podpisała umowy z Polskim LNG. – Z przyczyn formalnych zmuszeni byliśmy odrzucić wniosek – wyjaśnia Justyna Bracha-Rutkowska, rzecznik PLNG.