Elektroniczny system poboru opłat za przejazdy drogami krajowymi viaTOLL, który zastąpił winiety, wciąż nie funkcjonuje w 100 proc.
Jego uruchomienie opóźniło się o dwa dni, a szczelność nadal pozostaje poniżej 90 proc. Austriackiego wykonawcę systemu, firmę Kapsch, czekają z tego powodu finansowe konsekwencje: 1 mln zł kary za każdy dzień opóźnienia i ok. 2 mln zł dziennie rekompensaty z tytułu utraconych przychodów z e-myta. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zażądała już zapłaty 2 mln zł kar za opóźnienie.
– Pieniądze powinny wpłynąć na nasze konta jeszcze w tym tygodniu – mówi Urszula Nelken, rzeczniczka GDDKiA.