Poprzednie dwa lata były świetnym okresem dla firm medycznych pracujących nad nowymi technologiami. Ich giełdowe kursy rosły. Od jesieni 2010 r. notowania wielu z nich zaczęły spadać
Na alternatywnym parkiecie notowanych jest osiem, a na głównym rynku warszawskiej giełdy trzy spółki zajmujące się nowymi technologiami w medycynie. Gdy na GPW pojawiły się pierwsze firmy, takie jak Euroimplant, Mabion, Pharmena, Read Gene, inwestorzy ochoczo kupowali ich papiery. Przykładowo na debiucie Euroimplantu można było zarobić aż 36 procent.
Skąd to zainteresowanie branżą? – W Polsce jeszcze do niedawna inwestorzy nie mieli niemal żadnej możliwości inwestowania w ten sektor, więc to naturalne, że mieliśmy do czynienia ze zdecydowaną przewagą popytu nad podażą – twierdzi Grzegorz Gromada, prezes MCI Bio Ventures, funduszu inwestującego w biotechnologię.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.