Nawet jeśli Polacy znów masowo zaczną wyjeżdżać na wakacje do Afryki, ten rok będzie dla przewoźników czarterowych znacznie gorszy od poprzedniego.
Afrykańska rewolucja, która zatrzymała sprzedaż wycieczek, głównie do Egiptu i Tunezji, uderzyła w firmy obsługujące loty czarterowe. Jeszcze pod koniec zeszłego roku na pokłady samolotów lecących do Egiptu wsiadało blisko 100 tys. osób miesięcznie, a co trzecia maszyna wioząca turystów kierowała się właśnie tam. Dziś biura podróży z trudem zbierają turystów na dwa – trzy rejsy tygodniowo.
Nawet z ogromnym spadkiem przewozów w tym segmencie rynku liczy się PLL LOT, największy gracz na polskim rynku. W 2011 r. firma chce przewieźć tylko 300 tys. pasażerów – o 40 proc. mniej niż rok temu. Leszek Chorzewski, rzecznik prasowy LOT-u, uzasadnia tak duży spadek sytuacją na rynku turystycznym. – Ruch pasażerów prognozujemy na podstawie kontraktów z biurami podróży – tłumaczy Chorzewski.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.