Małe sklepy bronią się przed wprowadzeniem płatności bezgotówkowych. Robią to dopiero, gdy w ich okolicy powstanie duży market.
Według danych NBP na koniec III kwartału 2010 r. kartą można było zapłacić w 188 tys. placówek handlowo-usługowych. Oznacza to wzrost o 17 tys. placówek w ciągu roku. Nadal jednak udział punktów akceptujących rozliczenia bezgotówkowe jest niewielki. Z danych GUS wynika, że wszystkich zarejestrowanych w kraju sklepów jest obecnie 364 tys. Punktów usługowych jest niewiele mniej. Zatem kartą można płacić w jednej trzeciej z nich.
Dlaczego jak dotąd tak niewiele placówek zdecydowało się wprowadzić płatności bezgotówkowe? Powodem są przede wszystkim wysokie koszty z tym związane.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.