statystyki

Wikariak: Polska szkoła legislacji [OPINIA]

autor: Sławomir Wikariak01.10.2020, 07:59; Aktualizacja: 01.10.2020, 08:01
Sławomir Wikariak

Sławomir Wikariakźródło: DGP
autor zdjęcia: Wojtek Gorski

Zapowiada się nerwowy początek roku na rynku zamówień publicznych. Choć nową ustawę specjalnie uchwalono z ponad rocznym wyprzedzeniem, to tuż przed wejściem w życie zostanie ona znowelizowana. Znów więc trzeba będzie uczyć się nowych przepisów za pięć dwunasta.

Nową ustawę – Prawo zamówień publicznych uchwalił na ostatnią chwilę Sejm poprzedniej kadencji. Posłowie ścigali się z czasem, w końcu udało się ją przyjąć dosłownie rzutem na taśmę, także dzięki temu, że Senat nie wprowadził żadnych poprawek.

Nie byłem zwolennikiem działania w takim pośpiechu – chodzi bowiem o całkiem nową ustawę, wprowadzającą systemowe zmiany na rynku wartym 200 mld czy nawet blisko 300 mld zł w zależności, jak liczyć. Uważałem, że warto, by parlament nowej kadencji mógł na spokojnie przepracować nowe przepisy, wsłuchując się także w głos ekspertów. Jadwiga Emilewicz, ówczesna szefowa resortu przedsiębiorczości i technologii, przekonywała mnie, że jeszcze ważniejsze jest to, by rynek miał czas nauczyć się nowych regulacji. Dlatego też wydłużono okres vacatio legis, dając zamawiającym i wykonawcom ponad rok na przygotowania. Przyznaję, że trafił wówczas do mnie ten argument. Tyle że dziś argument ten stracił sporo na aktualności.


Pozostało 81% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane