Menedżerowie firm w finansowych tarapatach muszą ocenić, czy niewypłacalność powstała w związku z epidemią koronawirusa. Od tej oceny zależy bowiem, jaki jest termin na złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości.
Prawnicy przyznają, że ustawodawca stworzył dla wielu zarządzających biznesem nie lada zagwozdkę. W praktyce może się bowiem okazać, że ktoś kierujący się dobrymi intencjami poniesie odpowiedzialność za to, że błędnie ocenił powód powstania niewypłacalności w biznesie.
30 dni na dwa sposoby
Generalna zasada prawa upadłościowego (art. 21 ustawy) jest taka: dłużnik musi złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości w ciągu 30 dni od chwili wystąpienia niewypłacalności. Obowiązek ten spoczywa na osobach zarządzających firmą (przede wszystkim chodzi o członków zarządu). Jeśli tego nie zrobią w terminie, mogą odpowiadać prywatnym majątkiem za szkody wierzycieli oraz zobowiązania podatkowe.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.