statystyki

Afera GetBack: Nadzór nie widział, rynek korzystał

autor: Bartek Godusławski04.09.2019, 08:00; Aktualizacja: 04.09.2019, 08:02
GetBack

GetBackźródło: ShutterStock

TFI, banki i firmy audytorskie dobrze zarabiały na współpracy z GetBackiem. Żaden podmiot nie zauważył nieprawidłowości w spółce.

Raport pokontrolny Najwyższej Izby Kontroli pokazuje nie tylko ewentualne zaniechania Komisji Nadzoru Finansowego i jej Urzędu, ale także ujawnia, co zostało wykryte w instytucjach finansowych, które z wrocławskim windykatorem ściśle współpracowały.

– W ramach kontroli NIK uzyskał w UKNF dostęp do informacji objętych tajemnicą zawodową i bankową, duża część z nich nie znajdzie się zapewne w końcowym raporcie, ale to pokazuje ustalenia, które nadzór poczynił już po wybuchu afery w ramach kontroli, inspekcji, które odbywały się w bankach czy TFI – mówi nasz informator znający wyniki ustaleń kontrolerów NIK.

– Z uwagi na ustawową tajemnicę zawodową Urząd KNF nie jest uprawiony do przekazywania informacji związanych z działaniami nadzorczymi dotyczącymi konkretnych podmiotów – podkreśla Jacek Barszczewski, rzecznik nadzoru. Dlatego właśnie efekt pracy kontrolerów NIK jest tak cennym źródłem informacji.

Izba poinformowała nas, że końcowy dokument, w którym zostaną rozpatrzone uwagi nie tylko KNF, ale także innych instytucji kontrolowanych w związku ze sprawą GetBacku, będzie gotowy najwcześniej pod koniec października. To było jednak, kiedy NIK kierował jeszcze Krzysztof Kwiatkowski. Pod koniec sierpnia zastąpił go na tym stanowisku Marian Banaś, który do Izby przeszedł prosto z fotela ministra finansów, a wcześniej był szefem Krajowej Administracji Skarbowej.

TFI pod pręgierzem


Pozostało jeszcze 81% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Komentarze (2)

  • FSDFD(2019-09-04 09:35) Zgłoś naruszenie 10

    a CO ROBIŁ KNF GDY NA MASOWĄ SKALĘ WPISYWANO KLAUZULE ABUZYWNE DO UMÓW DLACZEGO CI LUDZIE NIE STANĘLI JESZCZE PRZED SĄDEM? NA PRADĘ TO FENOMEN

    Odpowiedz
  • ekonomista(2019-09-04 11:11) Zgłoś naruszenie 00

    To , że firma była rządzona przez oszustów to jedno , ale że KNF dopuścił ją na GPW bez kontroli to drugie .SP jest zatem winien strat akcjonariuszy. Czy ta afera PiS-u rozmyje się tak jak inne.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane