Wit vel Wilk: Znak towarowy nie musi mieć formy graficznej [WYWIAD]

autor: Hanna Fedorowicz31.05.2019, 16:00

źródło: DGP

- Według nowych zasad zgłoszony został na razie tylko jeden niekonwencjonalny znak towarowy - mówi w rozmowie z DGP Sylwia Wit vel Wilk, dyrektor departamentu orzecznictwa Urzędu Patentowego RP.

Od dwóch miesięcy funkcjonują znowelizowane przepisy ustawy – Prawo własności przemysłowej, które dostosowują nasze unormowania do dyrektywy unijnej 2015/2436 z 16 grudnia 2015 r. mającej na celu zbliżenie ustawodawstw państw członkowskich co do znaków towarowych. Co istotnego się zmieniło?

Przede wszystkim forma rejestracji znaku, co znalazło wyraz w brzmieniu jego nowej definicji. Zmiana ta ma ułatwić rejestrację znaków niekonwencjonalnych, np. w postaci dźwięku, koloru, hologramu czy zapachu lub smaku. Dotychczas było to utrudnione, gdyż według poprzednio obowiązujących przepisów znak musiał być przedstawiony graficznie, czyli w sposób wizualny, co przy np. znakach smakowych albo zapachowych jest niemożliwe. Wymogu takiego już nie ma, jednak nowe przepisy określają, że znak musi zostać przedstawiony w rejestrze w sposób, który pozwoli na jednoznaczne ustalenie przedmiotu ochrony. Urząd Patentowy także pod rządami uprzednio obowiązującego prawa rejestrował znaki dźwiękowe, np. hejnał Mariacki, ale oznaczenia tego typu były przedstawiane w formie zapisu nutowego. Według nowych zasad zgłoszony został do urzędu tylko jeden znak niekonwencjonalny. Ma on postać tworzącą deseń. Zgłoszenie to znajduje się na etapie badania formalnego.

Z jakimi znakami niekonwencjonalnymi może być największy problem?

W moim przekonaniu najwięcej problemów będzie ze znakami zapachowymi i smakowymi. Zgodnie z przywołanymi regulacjami unijnymi znak towarowy musi być możliwy do przedstawienia w sposób jasny, precyzyjny, samodzielny, łatwo dostępny, zrozumiały, trwały i obiektywny. Jeśli przedstawienie oznaczenia daje zadowalające gwarancje w tym zakresie, należy dopuścić właściwie każdą formę jego prezentacji – niekoniecznie graficzną. Jakiś czas temu przedstawialność smaku i zapachu na potrzeby rejestracji próbowano lansować w postaci wzorów chemicznych. Ten sposób okazał się jednak zbyt skomplikowany i niewystarczający dla uzyskania powtarzalnego efektu. Podobnie próby zamknięcia zapachu w hermetycznej kapsule nie przyniosły spodziewanych efektów. Ponieważ jednak życie zawsze wyprzedza prawo, jestem przekonana, że wkrótce znajdzie się rozwiązanie i tych problemów.

Jak wobec tego należy spełnić wymóg trwałości smaku czy zapachu?

W tej kwestii konieczne będzie wypracowanie orzecznictwa Urzędu Patentowego. TSUE uznaje, że w tego typu znakach sam opis smaku czy zapachu jest niewystarczający. Potwierdza to praktyka Urzędu Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (EUIPO), który odmawia rejestracji znaków zapachowych i smakowych zgłaszanych w formie opisu. Był tylko jeden, zresztą już nieaktualny, wyjątek, kiedy to za pomocą opisu EUPIO zarejestrował znak jako „Zapach świeżo ściętej trawy” do oznaczania piłek golfowych.


Pozostało 66% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane