Dzięki nowej ustawie i rozszerzeniu składu KNF to Mateusz Morawiecki weźmie dzisiaj polityczną odpowiedzialność za jej funkcjonowanie.
Niedawno powołany szef komisji najprawdopodobniej już wkrótce zmieni zastępców. Nad urzędem zaś faktyczną kontrolę przejmie premier
Kiedy Jacek Jastrzębski został powołany na przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego, nie uruchomił natychmiast kadrowej miotły w urzędzie. Jego poprzednik (Marek Chrzanowski), który odszedł w aurze skandalu po ujawnieniu rozmowy z miliarderem Leszkiem Czarneckim, już w pierwszych kilkunastu dniach sprawowania funkcji wymienił kilku dyrektorów departamentów, m.in. kadr, administracji i budżetu oraz prawnego. Nowy szef nadzoru na razie rozstał się jedynie z tym odpowiedzialnym za zarządzanie zasobami ludzkimi. Ale nawet w tym przypadku było to zaplanowane wcześniej, kiedy nadzorem kierował Marek Chrzanowski. Z pracy odszedł także w ostatnich dniach Krzysztof Mucha, który był koordynatorem ds. bezpieczeństwa wewnętrznego.