Publicznie dostępna lista nierzetelnych odbiorców albo kontrola u przedsiębiorców zalegających z zapłatą. Tak MF chce zwalczać zatory płatnicze.
Od kilku tygodni resort finansów dopracowuje swoje pomysły na walkę z zatorami. O tym, że ministerstwo w tym celu chce wykorzystywać narzędzia służące na co dzień do uszczelniania systemu podatkowego, już pisaliśmy. Chodzi o połączenie danych z jednolitego pliku kontrolnego i z systemu STIR.
Dzięki JPK fiskus bowiem wie, kto, gdzie, kiedy i komu wystawia faktury. Z pomocą systemu STIR śledzącego przepływy pieniędzy między kontami firm w bankach i SKOK-ach jest natomiast w stanie określić, jak te faktury są opłacane. Dzięki zestawieniu ze sobą obu baz bez większego problemu służby MF są w stanie wskazać przedsiębiorcę, który, mimo że ma pieniądze na koncie, nie płaci kontrahentom za kupione towary lub usługi, czym wywołuje efekt domina, bo jego kontrahenci, zmagając się z zaburzeniami płynności, nie płacą im za wystawiane faktury.
Reklama
Choć samo namierzenie jest łatwe, to już decyzja, co z taką wiedzą zrobić, wcale nie jest prosta. Według naszych informacji w resorcie rozważane są dwie opcje.
Pierwsza to ujawnianie tak pozyskanych danych. Mogło by powstać coś w rodzaju czarnej listy podmiotów tworzących zatory. Inni przedsiębiorcy mieliby do niej dostęp, dzięki czemu lista działałaby prewencyjnie: nierzetelne firmy miałyby problem z pozyskaniem nowych kontrahentów i z czasem byłyby eliminowane z obrotu. Ten pomysł współgra z propozycją, jaką w swoim projekcie ustawy zwalczającej opóźnienia w płatnościach zawarło Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii. Chce, żeby Ministerstwo Finansów pozyskiwało od firm o przychodach większych niż 50 mln euro informacje o stosowanych przez nie terminach płatności i publikowało je na swojej stronie.

Reklama
Pomysł z czarną listą jest jednak ryzykowny, a dokładniej tryb umieszczenia na niej firm opóźniających płatności. Urzędnicy MF zdają sobie sprawę, że samo wskazanie podmiotu przez algorytmy STIR i JPK może nie wystarczyć, by umieścić go w wykazie. Bo czasami firmy nie płacą faktur, kwestionując jakość sprzedanej usługi lub dostarczonego towaru. I zator nie powstaje na skutek nierzetelności kupującego tylko jest skutkiem ubocznym sporu między przedsiębiorcami. Dlatego informacje ze STIR i JPK trzeba będzie jakoś weryfikować.
Stąd druga opcja, co zrobić z danymi: jeśli już w ogóle ujawniać dane, to po uprzednim przyjrzeniu się „pacjentowi zero”, co oznacza jakąś formę skontrolowania go. Przez kogo? Kontrola skarbowa raczej odpada. Jeśli podatki są płacone na czas i rzetelnie, to nie ma powodu, by fiskus interesował się przedsiębiorcą.
– Być może trzeba będzie dać jakieś narzędzia Urzędowi Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Ale nie ma tutaj jeszcze rozstrzygnięć – mówi nasze źródło w rządzie.
Pomysł, by to UOKiK był instytucją pomagającą zwalczać zatory, jest spójny z kolejnym z założeń projektu przygotowanego przez MPiT. Resort przedsiębiorczości i technologii proponuje wpisanie do katalogu czynów nieuczciwej konkurencji również narzucanie przez przedsiębiorcę nadmiernie długich terminów zapłaty za dostarczone produkty lub wykonane usługi. Autorzy projektu MPiT zwracają uwagę, że praktyka, kiedy to organy odpowiedzialne za ochronę konkurencji ścigają nadużycia polegające na narzucaniu zbyt długich terminów płatności, jest stosowana przez inne kraje UE. I przytaczają przykład Włoch.
MF, pracując nad swoimi sposobami zwalczania zatorów, chciałoby zresztą włączyć je do projektu MPiT. Na razie oba resorty konsultują się w tej sprawie. Z naszych ustaleń wynika, że na przyjęciu rozwiązania zależy minister finansów Teresie Czerwińskiej.
– Ministerstwo Finansów mogłoby dzięki temu pokazać, że rzeczywiście chce wspierać firmy, zwłaszcza małe i średnie, wobec których duże podmioty często nadużywają swojej pozycji rynkowej – mówi nam nasze źródło.
Według rządowych szacunków zjawisko zatorów płatniczych w polskiej gospodarce jest powszechne, boryka się z nim 80–90 proc. przedsiębiorców. W przypadku prawie 33 proc. firm opóźniona jest ponad jedna trzecia należności.