statystyki

Sprzedający obligacje mogli dopuścić się oszustwa [WYWIAD]

autor: Bartek Godusławski21.05.2018, 07:08; Aktualizacja: 21.05.2018, 08:09
"Niewątpliwie, im większy nadzór, tym korzystniej dla inwestorów, szczególnie niewykwalifikowanych konsumentów."

"Niewątpliwie, im większy nadzór, tym korzystniej dla inwestorów, szczególnie niewykwalifikowanych konsumentów."źródło: ShutterStock

- W skrajnym przypadku, jeśli pośrednicy sprzedający papiery windykatora wprowadzali w błąd klientów, mogą ponieść odpowiedzialność karną - mówi Piotr Zemła w rozmowie z DGP.

Czy za sytuację, w jakiej znaleźli się dzisiaj obligatariusze GetBacku, odpowiadają też instytucje państwa, które powinny spółkę nadzorować? Mam na myśli głównie KNF.

Wydaje mi się, że problem, o którym mówimy, jest systemowy, bo dotyczy kwestii szkolenia osób, które pośredniczą w sprzedaży produktów finansowych. Jak wynika z doniesień medialnych oraz ostatniego komunikatu KNF, w wielu wypadkach prawdopodobnie mieliśmy do czynienia z missellingiem, który w skrajnych przypadkach może zostać nawet zakwalifikowany jako przestępstwo oszustwa. W moim przekonaniu problem może dotyczyć procesu przygotowania pośredników do sprzedaży instrumentów finansowych, zarówno w zakresie wiedzy o określonym produkcie, rynku finansowym w ogóle, jak i w zakresie zagadnień etycznych.

Na czym w tym przypadku miałby polegać misselling?


Pozostało 77% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Komentarze (1)

  • Jurek(2018-05-21 20:59) Zgłoś naruszenie 20

    Oszustwa można dopuścić się tylko w zamiarze bezpośrednim, tzn. sprzedający musiał by wiedzieć i godzić się na to, że emitent ma zamiar nie wykupywać w przyszłości obligacji. Jest z 1500 orzeczen SN na temat zamiaru bezposredniego i oszustwa. A więc nie, nie mogli.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane