Najbardziej ponura nauka na świecie. Ekonomia jest po to, żeby nas rozczarowywać

autor: Sebastian Stodolak17.02.2018, 13:00; Aktualizacja: 17.02.2018, 15:32
Tesla roadster wyniesiona w kosmos przez rakietę Falcon Heavy. Oba pojazdy wyprodukowały firmy Elona Muska

Tesla roadster wyniesiona w kosmos przez rakietę Falcon Heavy. Oba pojazdy wyprodukowały firmy Elona Muskaźródło: Dziennik Gazeta Prawna

Popełniamy błędy, bywamy niekonsekwentni i wpadają nam do głów dziwne pomysły. A to oznacza, że nie musimy obawiać się o przyszłość ludzkości.

Medycyna jest po to, by przedłużać nam życie. Odkrycia fizyków czy chemików mają nam je ułatwiać. Historia otwiera nam oczy na skomplikowane zależności dziejowe. A ekonomia? Ona jest po to, żeby nas rozczarowywać.

W XIX w. nazwano ją nawet „ponurą nauką”. Mistrzem rozczarowywania był Thomas Malthus, znany z ekstremalnie pesymistycznych prognoz, np. tej, że świat w wyniku przeludnienia czeka głód. David Ricardo – geniusz, który sformułował przełomową teorię przewagi komparatywnej – był tylko trochę mniejszym czarnowidzem. Uważał, że istotny wzrost poziomu życia ludzi jest zwyczajnie niemożliwy. Oni i legiony ich intelektualnych sekundantów w swoich prognozach się mylili. To wystarczy, by zdjąć z ekonomii odium ponuractwa, ale nie może zmienić faktu, że ekonomia pozostaje nauką rozczarowań. Tyle że w innym sensie. Ekonomiści wolnorynkowi – jak Friedrich Hayek – rozczarowują, bo uświadamiają nam, jak ograniczona jest możliwość racjonalnego planowania gospodarczego i inżynierii społecznej. Ekonomiści behawioralni rozczarowują, gdy pokazują, że jedną z możliwych przyczyn ludzkiej indolencji są wpisane w naszą psychikę skłonności do popełniania kuriozalnych błędów.

Tyle że powyższe stwierdzenia nie powinny wprowadzać nas w minorowe nastroje, a raczej napawać optymizmem. Związane są one z największym odkryciem ekonomii. A głosi ono, że człowiek przy wszystkich swoich niedoskonałościach (w pewnym sensie dzięki nim) jest w stanie poradzić sobie ze znakomitą większością problemów. Oraz że często to, co wydaje się wielkim zagrożeniem – obecnie m.in. robotyzacja – wcale nim nie jest. Dobrze rozumiana ekonomia uzmysławia nam, że człowiek może wciąż czuć się gatunkiem wyjątkowym, obdarzonym niezwykłą mocą: potrafi w nieskończoność odsuwać od siebie moment, w którym ostatecznie obróci się w proch.

Nie wierzycie?


Pozostało 89% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Polecane

Komentarze (2)

  • XXYYZZ(2018-02-19 10:45) Zgłoś naruszenie 10

    Refleksyjnie: Coraz częściej sądzę, że ekonomią jest narzędziem w polityce i inżynierii społecznej. Jej prawa są bezwwzględne i niehumanitarne .

    Odpowiedz
  • kp(2018-02-17 16:20) Zgłoś naruszenie 21

    Ekonomia to raczej zalicza sie do sztuki niż nauki.................................

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane