Udziałowcy niemieckiego koncernu stracili miliony na OZE i nie sfinansują infrastruktury do ładowania e-aut nad Wisłą.
Rozwój elektromobilności to jeden z filarów strategii koncernu BMW. Do 2025 r. firma ma wprowadzić na rynek 25 modeli aut z udziałem napędu elektrycznego, dużą część mają stanowić pojazdy tylko na prąd. Stawia też na rozwój infrastruktury. Od ub.r. jest (obok m.in. E.ON, MOL czy Nissana) członkiem unijnego projektu NEXT-E, który otrzymał 18,8 mln euro grantu na budowę 222 szybkich i 30 ultraszybkich stacji ładowania wzdłuż najważniejszych dróg. Polska była również brana pod uwagę w planach inwestycji BMW. Koncern zrezygnował jednak z naszego kraju.
Ogromne zainteresowanie