Obcy nas nie wykorzystują. Kolonialne myślenie a’la Piketty to anachronizm

autor: Sebastian Stodolak22.09.2017, 08:45; Aktualizacja: 22.09.2017, 09:32
pieniądze, finanse, gospodarka

Politycy, mimo łatwego dostępu do wiedzy ekonomicznej, stosują sztuczne metody wpływania na wymianę międzynarodową. Wprowadzają cła czy ograniczenia inwestycyjne. W praktyce powrót do myślenia w kategoriach gry o sumie zerowej odbywa się obecnie w protekcjonistycznej formuleźródło: ShutterStock

Ci, którzy trąbią, że Polskę po 1989 r. skolonizował obcy kapitał, zwłaszcza ten niemiecki, by wyzyskiwać tanią siłę roboczą, zapominają o tym, że gospodarka nie musi być grą o sumie zerowej.

wróć do artykułu

KioskWersja cyfrowaKioskWersja cyfrowaKioskWersja cyfrowa
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Komentarze (16)

  • Mr.(2017-09-27 09:48) Zgłoś naruszenie 20

    Problemem jest to, że Polsce brak środków finansowych na rozwój. W normalnym kraju, firmy po opłaceniu kosztów, płac itd, nadwyżkę reinwestują w maszyny, sklepy, domy. U nas zysk - czyli śmietanka każdego przedsiębiorstwo jest wywożona z kraju, nie inwestując u nas w maszyny, firmy, sklepy. To że Kowalski zarobi parę złotych i nawet je odłoży, nie rozwija kraju. Banki nie są chętne pożyczać firmom na rozwój, wolą kredyty hipoteczne lub konsumpcyjne.

    Odpowiedz
  • Stan(2017-09-24 11:49) Zgłoś naruszenie 61

    Utraciliśmy kontrolę jako państwo nad swoim przemysłem . Jesteśmy pracownikami drugiej kategorii mimo że pracujemy lepiej niż Niemcy i Francuzi. I jeszcze mamy oddać w ręce prywatne strategiczne spółki. Przed wojną własnością państwową był monopol tytoniowy i spirytusowy. Bogaci są coraz bogaćsi a u biedoty nie wiele się zmieniło. Wystarczy spojrzeć na statystki. Jedynym przymusem żeby bogaty podzielił się z biednym jest prawo ,np.podniesienie płacy minimalnej . Dla inwestorów zagranicznych jesteśmy też rynkiem zbytu i nadal tanią siłą roboczą. Zarabiamy 1/4 tego co na zachodzie i niech mi nikt nie prawi dyrdymałów bo najlepsza ekonomia to dochody i wydatki w domu każdego z nas .

    Odpowiedz
  • ada(2017-09-24 09:45) Zgłoś naruszenie 60

    Czyżby? Za taką samą pracę, przy prawie takich samych cenach, Polak dostaje od np. niemieckiej czy francuskiej firmy 1/5 tego co dostaje Niemiec lub Francuz. Jest na to jakieś wyjaśnienie niekolonialne?

    Odpowiedz
  • nin(2017-09-22 20:56) Zgłoś naruszenie 10

    Kim był tow. ps. "Lenin"?

    Odpowiedz
  • konrad(2017-09-22 15:14) Zgłoś naruszenie 101

    Ależ jak mogą nas obcy wykorzystywać. Sam negocjator akcesji unijnej europoseł PSL Kalinowski przyznaje ze połowa rolników zaprzestała siać i orać ale dopłaty bierze . Toż to nas chlebodawcy ci obcy-nieprawdaż?

    Odpowiedz
  • july04(2017-09-22 15:09) Zgłoś naruszenie 130

    Panie Sebastianie, w odróżnieniu do Piketty-ego używa Pan stwierdzeń "wystarczy spojrzeć" itp. zdroworozsądkowe skróty myślowe, natomiast sam Piketty stawiając hipotezy, testuje je przy użyciu różnych modeli ekonometrycznych. Dla Pana Piketty-ego spojrzenie nie wystarczy. I owszem Pan Piketty może stawiać takie tezy dotyczące polskiej gospodarki, wystarczy spojrzeć na wielkość udziału polskiej gospodarki w gospodarce całego regionu, sprawdzić co eksportujemy do Niemiec, a co Niemcy eksportują od Nas i za ile. Przy czym nie uważam, aby był to jakiś spisek, ot zwyczajnie polscy politycy wymyślili taki model gospodarczy dla Naszej ojczyzny, czasem z pazerności, z hura optymizmu, w większości z wrodzonej głupoty.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • zyta(2017-09-22 14:02) Zgłoś naruszenie 136

    Podziękujmy Balcerowiczowi za jego lewackie i libertyńskie poglądy i reformy

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Janusz(2017-09-22 13:50) Zgłoś naruszenie 38

    Sam pomysł, że obcy muszą wykorzystywać tubylców, w oczywisty sposób nie jest zawsze prawidłowy. Jednak sprawa nie rozbija się o zgadywankę, czy ideologiczne podejście. Obcy mogą również pomóc tubylcom i wtedy obie strony skorzystają, co jest możliwe. W przypadku Polski, takim podejściem było wstąpienie do UE i niejako konkurowanie w bloku przeciwko USA, Chinom i innym dużym gospodarkom. Niezbyt starzy ludzie z pewnością pamiętają, jak kiedyś praktycznie każde banalne prawo było "unijne", bo po prostu Polska jako kraj nie posiadała funkcjonujących struktur administracyjnych na cywilizowanym poziomie. To by się nie zmieniło samo przez dekady. Jednak równocześnie faktem jest, że może istnieć i istnieje w niektórych obszarach drapieżne wykorzystanie zasobów. Typowym przykładem nie z naszego podwórka są firmy wydobywające surowce w Afryce. Bliżej nas należałoby szukać korporacji, które korzystają z niedoskonałości prawa słabszych państw, słabszych praw pracowniczych, środowiskowych norm itd. - to się dzieje również w Europie Zachodniej. W Polsce takim drapieżnym kapitałem jest m.in. powiązany z PiS SKOK - ktoś sobie zarabia kosztem społeczeństwa, przerzucając ryzyko na innych. Dlatego właśnie myślenie w kategorii nasi - obcy jest błędem, ale tak samo błędne jest zakładanie, że obcy w magiczny sposób przynoszą tylko handlową korzyść. Prawidłowym myśleniem byłoby narzucenie odpowiednich reguł, a nie wybieranie pomiędzy obcym lub swoim.

    Odpowiedz
  • marco polo(2017-09-22 10:44) Zgłoś naruszenie 103

    Problem to wlasnie ci obcy i brak konkretnych pensji , adekwatnych do kosztow codziennych , Strty wynikle z rabunkowych posuniec PO Bandycka w stosunku do Polski polityka Balcerowicza , . Wroga i szkodliwa spolecznie reforma Suchockiej .

    Odpowiedz
  • Iwona(2017-09-22 10:35) Zgłoś naruszenie 233

    Co by nie pisać, jeżeli większość sieci handlowych (zwłaszcza tych wielkich), banków, mediów jest w rękach innych państw, to chyba nie jest dobrze? Bo to oznacza, że zyski idą za granicę, polscy pracownicy swoimi biedazarobkami optymalizują bilans tych spółek a one same unikają podatków a poprzednia ekipa rządowa jeszcze temu przyklaskiwała i przymykała oczy. Na szczęście to się zmienia chociaż oczywiście nie można przesadzać w żadną stronę. Akurat prywatyzacja z lat 90-tych to na pewno nie była jasna karta w historii naszej gospodarki. Prywatyzacja to nie oddawanie za bezcen!

    Odpowiedz
  • a(2017-09-22 10:12) Zgłoś naruszenie 124

    Obcy stale wykorzystują tubylców. Przykładem jest pozycja ludzi Rzymu w Polsce. Przybyli do nas ubodzy przez Czechy, Niemcy. Teraz opływają w dostatki. Opanowali oświatę, politykę, fundacje. To samo robią pozostałe korporacje światowe, które czerpią nauki z prastarego Rzymu. Przykład Rzymowi patrycjuszy dał Cyrus Wielki. Bogacą się korporacje farmaceutyczne, samochodowe, zbrojeniowe i nowa klasa ludzi bez sumień - polityków świeckich i duchownych, we wszystkich państwach - i to jedyna prawda S. Stodolaka. Prywatyzacja tego co jeszcze zostało to głupota. Rozliczać nieudaczników, to konieczne.

    Odpowiedz
  • Mecenas(2017-09-22 10:07) Zgłoś naruszenie 225

    pytanie do dziennikarzy DGP - pracujecie w polskiej, czy niemieckiej gazecie ?

    Odpowiedz
  • obs1248(2017-09-22 09:28) Zgłoś naruszenie 21

    Eureka! Kot ma ogon.Można obejrzeć go od wewnątrz!

    Odpowiedz
  • ABC(2017-09-22 09:24) Zgłoś naruszenie 338

    Imperium neokolonialne kontratakuje.Zrób Panie Stodolak choć 1/10 badań takich jak Piketty, następnie wykonaj chocażby 1/100 pracy intelektualnej Pikettego, poczytaj trochę Stigkitza (noblisty), a potem napisz, a nie powielaj neoliberalnych ideologicznych kalek.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane